Zasady wycinki drzew określają przepisy ustawy o ochronie przyrody. Stosuje się je zarówno do właścicieli nieruchomości, jak i do posiadaczy (użytkowników wieczystych, najemców, dzierżawców oraz pozostałych użytkowników, nawet gdy nie mają do działki tytułu prawnego).

Sprawdź, czy potrzebujesz zezwolenia

Bez zgody urzędników można prowadzić w bezpośrednim sąsiedztwie drzew prace ziemne z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu budowlanego. Ważne, aby nie uszkodzić korzeni i nie doprowadzić do obumarcia drzewa, bo wtedy grozi nam wysoka kara administracyjna.

Nie potrzebujemy również występować o zezwolenie, gdy usuwamy jedynie obumarłe bądź nadłamane gałęzie, albo te części roślin, które kolidują z budynkami lub urządzeniami technicznymi. Urzędnicza zgoda nie jest też potrzebna, gdy chcemy kształtować koronę drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat bądź utrzymać formowany kształt tej korony.

Zezwolenia na wycinkę firma nie potrzebuje też m.in.:

Pełną listę zwolnień z obowiązku uzyskiwania zezwoleń znajdziemy w art. 84 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody. Od drzew i krzewów, na których usunięcie nie trzeba zezwolenia, nie musimy także uiszczać opłat za wycinkę.

Uwaga!

W lasach nie można swobodnie usuwać roślin, bo obowiązują tam inne zasady wycinek.

Upewnij się, gdzie wystąpić o zgodę

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Wycinka drzew i krzewów najczęściej wymaga zgody wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Jednak zezwolenie dotyczące terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków wydaje inny organ – wojewódzki konserwator zabytków. Natomiast zezwolenie na usunięcie drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej – oprócz obcych gatunków topoli – wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Jeśli dyrektor przez 30 dni nie zajmie stanowiska, to oznacza to milczącą zgodę na wycinkę.

Ponadto wydanie zezwolenia na wycinkę na obszarach objętych ochroną krajobrazową w granicach parku narodowego wymaga zgody dyrektora tego parku. Gdy zaś planujemy wycinkę w rezerwacie przyrody, to musimy uzyskać na to zgodę dyrektora ochrony środowiska.

Uzyskaj akceptację właściciela i złóż wniosek

Urzędnicy wydają zezwolenie na wniosek posiadacza bądź właściciela nieruchomości albo na wniosek przedsiębiorstwa przesyłowego (energetycznego, wodociągowego lub innego, które zamierza dokonać wycinki, aby chronić linie, kable bądź rury, którymi zarządza).

Gdy o zezwolenie występuje przedsiębiorca, który jest najemcą, dzierżawcą lub innym posiadaczem – czyli ktoś, kto nie jest właścicielem nieruchomości – to na wycinkę potrzebna jest zgoda tego ostatniego.

Jedyny wyjątek od tej zasady to sytuacja, gdy wniosek o wycinkę składa firma będąca użytkownikiem wieczystym. Najlepiej, aby zgoda właściciela miała formę pisemną (może to być też np. odpowiednia klauzula w umowie dzierżawy).

Przed złożeniem wniosku należy obmierzyć drzewa i zrobić ich rysunek.

Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać:

Negocjuj przesadzenie drzew w inne miejsce

Urzędnicy mogą uzależnić wydanie zezwolenia na wycinkę od przesadzenia roślin w inne miejsce. Mogą też zażądać zastąpienia wycinanych okazów innymi (nowych sadzonek nie może być mniej niż usuwanych). Choć wymogi te mogą się wydawać kłopotliwe, to są jednak opłacalne finansowo dla firmy planującej wycinkę. Urzędnicy muszą bowiem wtedy odroczyć – na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia – termin uiszczenia opłaty za wycinkę.

Jeśli przeniesione albo posadzone w zamian rośliny przyjmą się i minie okres 3 lat (lub nie zachowają żywotności jedynie z przyczyn niezależnych, jak np. choroba, atak szkodników itp.), opłata jest umarzana. Jeśli wcześniej rośliny obumrą, to firma niezwłocznie musi wnieść opłatę za wycinkę.

Inny sposób odroczenia płatności to złożenie wniosku (w ciągu 14 dni od dnia, kiedy decyzja o ustaleniu wysokości opłaty stała się ostateczna) o rozłożenie na raty lub wydłużenie terminu zapłaty. Przedsiębiorca może uzyskać karencję na maksymalnie 3 lata, z tym że przedsiębiorca musi wykazać swoją złą sytuację materialną, która uniemożliwia szybką zapłatę. Firma powinna regularnie spłacać raty, bo jeśli zaległości wyniosą równowartość trzech kolejnych rat, to uiszczenie opłaty staje się wymagane w całości.

Sprawdź, ile zapłacisz

Co do zasady przedsiębiorca (zarówno osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, jak również np. spółka) ponosi opłaty za wycinkę. Opłaty nalicza się w wydawanym zezwoleniu. Trzeba je uiścić w ciągu 14 dni od dnia, kiedy decyzja stała się ostateczna (inaczej urzędnicy mogą nam naliczyć odsetki i skierować sprawę do egzekucji).

Opłata za wycinkę uzależniona jest od rodzaju i gatunku drzewa oraz jego obwodu na wysokości 1,3 metra (jeśli główny pień rozwidla się poniżej tej wysokości, to mierzy się wszystkie mniejsze pieńki). Taryfikator stawek zawiera rozporządzenie z 13 października 2004 r. (patrz podstawa prawna). Obecnie stawki wynoszą – od 13,16 zł do prawie 5000 zł za jeden centymetr obwodu drzewa.

Opłata na 2013 r. za wycięcie krzewu to 243,22 zł/m2. Niekiedy opłaty są dwa razy wyższe niż normalnie – dotyczy to terenów uzdrowisk, obszarów ochrony uzdrowiskowej, nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków oraz terenów zieleni.

Obowiązek uiszczenia opłat przedawnia się z upływem 5 lat (licząc od końca roku, w którym upłynął termin uiszczenia opłaty). Jeśli od końca roku, w którym usunięto rośliny, minęło już 5 lat, to wtedy też nie można wydać decyzji o naliczeniu opłaty.

W niektórych przypadkach – mimo konieczności uzyskania zezwolenia na wycinkę – jesteśmy zwolnieni z opłat. Przykładowo opłat nie pobiera się:

Pełen katalog zwolnień znajdziemy w art. 86 ustawy o ochronie zabytków. -

Kary finansowe

Skutkiem wycinki bez zezwolenia może być kara finansowa w wysokości trzykrotności kwoty, którą zapłacilibyśmy, mając zgodę urzędników (minimum 39,48 zł za każdy centymetr obwodu do nawet ok. 15 000 zł). Kary mogą sięgnąć kilkuset tysięcy złotych – ma to zniechęcić do nielegalnej wycinki. Za trawniki i kwietniki płacimy w 2013 r. odpowiednio 55,93 i 480,37 zł/m2.

Karę zawsze wymierza lokalny wójt (burmistrz, prezydent miasta).

Karę trzeba uiścić w ciągu 14 dni, od kiedy decyzja w tej sprawie stała się ostateczna. Termin płatności kary można odroczyć o 3 lata jedynie wtedy, gdy stopień uszkodzenia roślin nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych okazów.

Gdy rośliny odzyskają żywotność, to kara po 3 latach będzie umorzona. Można też poprosić urzędników o rozłożenie kary na raty (na maksymalnie 5 lat). Wystarczy, aby firma w ciągu 14 dni, od kiedy decyzja karna stała się ostateczna, złożyła stosowny wniosek.

Łatwiej uniknąć kary za zniszczenie terenów zieleni. Umarza się ją w całości, jeżeli przedsiębiorca odtworzył w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczony obszar.

Podstawa prawna:

ustawa z 16 kwietnia 2004 r. – o ochronie przyrody (tekst jedn. DzU. z 2013 r. poz. 627 ze zm.)

rozporządzenie z 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (tekst jedn. DzU z 2012 r., poz. 749)