Przedsiębiorca chciał postawić na działce znajdującej się w pobliżu drogi krajowej wolno stojącą reklamę. Był przekonany, że wystarczą proste formalności. Starosta zgłosił sprzeciw. Uznał bowiem, że potrzebne jest pozwolenie na budowę. Tablica bowiem, którą chce postawić przedsiębiorca, będzie pełnić funkcje typowo reklamowe, a nie informacyjne. Bez pozwolenia się więc nie obejdzie.

To jest budowla

Przedsiębiorca odwołał się do wojewody, ale niczego nie wskórał. Wojewoda uznał, że tablica jest budowlą w rozumieniu art. 3 pkt 3 prawa budowlanego. Do budowli zaś zalicza się m.in. „wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenia reklamowe".

Dołączone zaś do zgłoszenia szkic oraz informacje, które przedsiębiorca planował na tablicy umieścić, jednoznacznie wskazują zaś, że miała ona służyć jako reklama.

O tym zaś, co jest reklamą, a co nie, przesądza definicja z art. 4 pkt 23 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Zgodnie z nią jest to nośnik informacji wizualnej w jakiejkolwiek materialnej formie wraz z elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, umieszczony w polu widzenia użytkowników drogi, niebędący znakiem w rozumieniu przepisów o znakach i sygnałach lub znakiem informującym o obiektach użyteczności publicznej ustawionym przez gminę. Należy przy tym odróżnić od pojęcia tablicy i urządzenia reklamowego pojęcie urządzenia informacyjnego, które jest obiektem zarówno będącym informacją, jak ?i stanowiącym jej nośnik, ?a niebędącym reklamą.

Bez pozwolenia ?ani rusz

Przedsiębiorca nie poddał się i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Według niego rozmiar i prosta konstrukcja stawianej tablicy nie kwalifikują jej jako budowli w rozumieniu art. 3 pkt. 3 prawa budowlanego. Czynność wkopania jej w ziemię nie może być utożsamiana z wykonywaniem robót budowlanych. Nie można też stosować definicji zawartych w ustawie o drogach publicznych do postępowań, jakie toczą się na podstawie prawa budowlanego. Tablica zaś nie miała pełnić funkcji reklamy, a jedynie być szyldem, informacją o usługach.

Wojewódzki sąd nie przyznał jednak racji przedsiębiorcy, lecz staroście i wojewodzie. Oddalił więc skargę. Zdaniem sądu przepisy art. 29–31 prawa budowlanego zawierają zamknięty katalog robót budowlanych, w stosunku do których ustawodawca odstąpił od obowiązku uzyskania pozwolenia budowlanego, zastępując go wymogiem zgłoszenia zamiaru wykonania robót budowlanych, uprawniając jednocześnie właściwy organ do wniesienia w określonych ustawowo warunkach i terminie decyzji o sprzeciwie.

Zgodnie z tymi przepisami obowiązkiem zgłoszenia objęte zostały roboty budowlane polegające na instalowaniu tablic i urządzeń reklamowych. Od tej zasady są dwa wyjątki. Pozwolenia wymagają tablice wieszane na obiektach wpisanych do rejestru zabytków oraz reklamy świetlne i podświetlane usytuowane poza obszarem zabudowywanym w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Wykonywanie obiektu budowlanego klasyfikowanego jako budowla, którą jest wolno stojące, trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe, wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.

Trwałe związanie

Jak podkreślił sąd, w tej konkretnie sprawie zgłoszony został zamiar wykonania robót budowlanych polegających na montażu tablicy informacyjnej. Równocześnie z przedłożonych dokumentów wynika, że tablica miała być trwale związana z gruntem. Ponadto miała zawierać informację o prowadzonej przez inwestora działalności gospodarczej oraz o innych podmiotach prowadzących taką działalność.

Dlatego zdaniem sądu w tym stanie faktycznym organy administracji publicznej prawidłowo uznały, że obiekt objęty zgłoszeniem stanowił w istocie obiekt budowlany objęty obowiązkiem uzyskania pozwolenia na budowę, i choć skarżąca zgłosiła zamiar wykonania „tablicy informacyjnej", to jednak w istocie zgłoszenie dotyczyło realizacji tablicy reklamowej.

Sąd odniósł się także do związania reklamy z gruntem. Cecha ta sprowadza się bowiem do posadowienia obiektu na tyle trwale, aby zapewnić mu stabilność i możliwość przeciwdziałania czynnikom zewnętrznym mogącym go zniszczyć, spowodować przesunięcie czy przewrócenie.

W orzecznictwie ugruntowane jest obecnie stanowisko, że o fakcie, czy urządzenie reklamowe jest trwale związane z gruntem, nie decyduje technologia wykonania fundamentu oraz możliwości techniczne przeniesienia nośnika reklamowego w inne miejsce. Analiza przepisów prawa budowlanego uprawnia do stwierdzenia, że można wyróżnić urządzenia reklamowe wolno stojące trwale związane z gruntem, będące budowlami w rozumieniu art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, i urządzenia reklamowe, o których mowa w art. 29 ust. 2 pkt 6. Ten ostatni przepis dotyczy także reklam wolno stojących, ale niezwiązanych trwale z gruntem. Są to zazwyczaj urządzenia o małych gabarytach, stosunkowo lekkie, nie można jednak do nich zaliczyć tablicy, której dotyczy ten spór.

Wyrok: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 17 grudnia 2013 r. (II SA/Po 650/13)