Wezwanie do zapłaty jest jednym z najprostszych pism spotykanych w obrocie gospodarczym. Wystarczy wskazać w nim wierzyciela, dłużnika, tytuł zobowiązania oraz sposób jego realizacji, tj. numer rachunku bankowego oraz termin zapłaty.

Dowód nadania zawsze się przyda

Niezwykle istotne jest, aby wierzyciel dysponował dowodem nadania takiego pisma – dlatego należy je wysyłać listem poleconym lub doręczać osobiście. Tymczasem znaczna część wezwań do zapłaty jest wysyłana przesyłką nierejestrowaną. W szczególności w przypadku zobowiązań nieterminowych wierzyciel nie będzie wtedy dysponował dowodem wezwania do wykonania zobowiązania, co może powodować wiele negatywnych konsekwencji.

Jaki termin spełnienia

Czym jest zobowiązanie nieterminowe? Termin spełnienia świadczenia może wynikać z woli stron i być przez strony oznaczony w różny sposób, np. jako data kalendarzowa, okres, zdarzenie przyszłe i pewne. W takim przypadku świadczenie w oznaczonym terminie staje się wymagalne i powinno być przez dłużnika w tym terminie spełnione, w przeciwnym razie dłużnik popada w zwłokę.

Termin spełnienia świadczenia może także wynikać z właściwości zobowiązania. Jeżeli nie jest możliwy inny termin spełnienia świadczenia niż ten, na który wskazuje natura zobowiązania, późniejsze spełnienie świadczenia staje się bezprzedmiotowe, np. leczenie chorego, usunięcie skutków awarii itp. W przypadku, gdy termin spełnienia świadczenia nie może być oznaczony według pierwszego lub drugiego kryterium, wówczas zobowiązanie ma charakter bezterminowy. O przekształceniu takiego zobowiązania w zobowiązanie terminowe decyduje wierzyciel przez wezwanie dłużnika do wykonania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 lutego 2014 r. VI ACa 1117/13).

Na podstawie art. 455 kodeksu cywilnego, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.

W przypadku umów o roboty budowlane zgoda inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą daje podstawy do żądania zapłaty również od inwestora. Zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Jeśli podwykonawca nie otrzymuje zapłaty od wykonawcy, powinien niezwłocznie zwrócić się do inwestora o zapłatę. W wyroku z 27 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V ACa 746/13 wyjaśnił, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art. 6471 § 5 k.c. do wynagrodzenia należnego wykonawcy – należności głównej – nie obejmuje zaś odpowiedzialności za terminowe dokonanie zapłaty przez wykonawcę, odsetek za opóźnienie powstałych po stronie wykonawcy. Zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę co do zasady ma charakter bezterminowy. Co za tym idzie termin jego spełnienia przez inwestora wyznacza skierowane do niego wezwanie do zapłaty.

W wielu przypadkach sprawa jest kierowana do sądu bez wezwania do zapłaty.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Od kiedy odsetki

Jeśli mamy do czynienia z zobowiązaniem nieterminowym ewentualne odsetki mogą być liczone najwcześniej od daty doręczenia pozwu przeciwnikowi. Ponadto to powód mimo wygrania sprawy może zostać obciążony w całości kosztami sądowymi. Zgodnie z art. 101 k.p.c. zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Jeżeli pozwany, pomimo wcześniejszych wezwań go do spełnienia świadczenia, spełnia je dopiero po wytoczeniu powództwa, to z reguły uznać należy, że dał on w ten sposób powód do wytoczenia sprawy i zgodnie z odpowiednio stosowaną zasadą słuszności z art. 101 k.p.c. powinien ponieść jej koszty także w przypadku umorzenia postępowania na skutek cofnięcia pozwu (Sąd Apelacyjny w Białymstoku w postanowieniu z 30 listopada 1995 r. I ACz 366/95).

Przykład

Pan Marek wykonał usługę transportową na rzecz XXX sp. z o.o. Warunki umowy zostały ustalone ustnie. Następnie po wykonaniu usługi pan Marek wystawił fakturę na kwotę 12 tys. zł. Nie został na niej wskazany termin płatności. Po kilku miesiącach oczekiwania na przelew pan Marek skierował sprawę do sądu, bez wcześniejszego wezwania do zapłaty. Spółka po doręczeniu pozwu jeszcze tego samego dnia uregulowała należność, a do sądu złożyła pismo z oświadczeniem o uznaniu żądania pozwu i dowodem spełnienia świadczenia. W tej sytuacji sąd powinien umorzyć postępowanie.

Dodatkowo pan Marek będzie musiał zapłacić koszty zastępstwa procesowego dla pełnomocnika spółki w wysokości 2,4 tys. zł. Ponadto sąd nie zwróci mu opłaty od pozwu 600 zł.

Tymczasem gdyby przed złożeniem pozwu pan Marek wysłał wezwanie do zapłaty, koszty procesu poniosłaby w całości spółka, a dodatkowo pan Marek mógłby żądać odsetek od daty wskazanej na wezwaniu do zapłaty.

Wagę wezwania do zapłaty podkreślił Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 6 grudnia 2013 r. I ACa 1157/13, wskazując, że istotą zobowiązania bezterminowego jest to, że czas spełnienia świadczenia zależy od inicjatywy wierzyciela. Jak długo wierzyciel nie wezwie dłużnika do spełnienia świadczenia, ten nie będzie miał takiego obowiązku. Z chwilą zaś dokonania przez wierzyciela tego wezwania, na dłużniku zacznie ciążyć obowiązek niezwłocznego spełnienia świadczenia i jego wierzytelność stanie się wymagalna. Nie wywołuje też żadnego skutku złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności.

Autor jest adwokatem