Projekt nowej ustawy-Prawo zamówień publicznych, który m.in. wdraża do naszego porządku prawnego unijne dyrektywy, właśnie został skierowany do Komitetu Stałego Ramy Ministrów. Zakończyły się już konsultacje społeczne, po których uwzględniono część zgłaszanych uwag.

Zgodnie z postulatem NSZZ „Solidarność" ma być obowiązek weryfikacji przez zamawiających, czy wykonawca w ofercie uwzględnił rzeczywiste koszty zatrudnienia, w tym konieczność zapewnienia pracownikowi – w ramach umowy o pracę – wynagrodzenia na poziomie co najmniej płacy minimalnej oraz bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

W konsultacjach zwracano także uwagę na konieczność przywrócenia przepisu wyłączającego z reżimu ustawy emisję przez NBP znaków pieniężnych i gospodarkę tymi znakami. Uwaga została uwzględniona.

Wiele podmiotów krytykowało odejście od zasady jawności postępowania. Zgodnie z art. 17 nowej ustawy zamawiający będzie udzielał informacji związanych postępowaniem w przypadkach określonych w ustawie. Po zawarciu umowy w sprawie zamówienia publicznego albo po unieważnieniu postępowania informacje związane z postępowaniem podlegają udostępnieniu na zasadach określonych w przepisach o dostępie do informacji publicznej.

Tymczasem zgodnie z dziś obowiązującymi przepisami postępowanie o udzielenie zamówienia jest jawne, a zamawiający może ograniczyć dostęp do informacji związanych z postępowaniem o udzielenie zamówienia tylko w przypadkach określonych w ustawie.

– Proponowane w art. 17 projektu ustawy-Prawo zamówień publicznych rozwiązanie jest zgodne z przepisami dyrektyw, które nie tylko nie formułują zasady jawności, ale jeśli chodzi o informowanie wykonawców, wyraźnie ograniczają dostęp do danych wyłącznie do wskazanych w postanowieniach dyrektyw – wyjaśnia Anita Wichniak-Olczak, rzecznik prasowy Urzędu Zamówień Publicznych. – Chodzi o dane niezbędne wykonawcom do ubiegania się o konkretne zamówienie oraz potrzebne do ewentualnego zakwestionowania działań zamawiającego stanowiących naruszenie przepisów rzutujących na interes wykonawcy w uzyskaniu tego zamówienia – dodaje Wichniak-Olczak. I podkreśla, że zaproponowana w ustawie regulacja ma zapewnić szybszy przebieg postępowania o udzielenie zamówienia publicznego i jest uzasadniona koniecznością ograniczenia zmów przetargowych.

W trakcie konsultacji, wyjaśniając, dlaczego negatywne uwagi odnoszące się do odejścia od zasady jawności nie zostały uwzględnione, podkreślano, że dyrektywy nie przewidują zasady jawności, tylko przejrzystości. Na czym polega różnica?

Wichniak-Olczak wyjaśnia, że zasada jawności odnosi się do jednego z elementów postępowania, tj. dostępności dokumentacji postępowania i nie jest tożsama z zasadą przejrzystości, która charakteryzuje działania zamawiającego w związku z prowadzeniem całego postępowania.

– Tymczasem w myśl zasady przejrzystości zamawiający powinien zapewnić wszystkim zainteresowanym wykonawcom odpowiedni dostęp do informacji o zamówieniu, należycie dokumentować wszystkie etapy postępowań oraz umożliwić śledzenie procesu udzielania zamówienia – wyjaśnia.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

etap legislacyjny: przed Komitetem Stałym RM