Zdarza, że przedsiębiorca niezadowolony z decyzji organu administracji publicznej kieruje odwołanie do organu wyższego stopnia. Ten wydaje kolejną decyzję, która przedsiębiorcy nadal nie odpowiada. Wówczas ma on możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego. Rozpoczyna się wówczas postępowanie sądowoadministracyjne.

Warto pamiętać, że postępowania przed sądami administracyjnymi znacząco różnią się od prowadzonych przed sądami powszechnymi. Te ostatnie mogą przez długi czas analizować okoliczności związane z daną sprawą. Natomiast przed sądami administracyjnymi liczy się przede wszystkim ocena konkretnych przepisów i weryfikacja tego, czy organy administracji publicznej dokonały prawidłowej ich wykładni.

Jedynie uzupełniająco sąd administracyjny ma prawo dopuścić dodatkowy dowód z dokumentów. Warto pamiętać, że wszczęcie postępowania sądowoadministracyjnego może być konsekwencją wielu zróżnicowanych stanów faktycznych związanych z wydaniem decyzji o warunkach zabudowy, pozwolenia na budowę, decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, koncesji, a nawet z kontrolą rozliczania wykorzystania środków publicznych.

Postępowanie sądowoadministracyjne wygląda zazwyczaj tak, że po złożeniu skargi, ewentualnie odpowiedzi na skargę wyznaczana jest rozprawa i zaraz po niej zapada wyrok. Oczywiście, możliwe jest odroczenie wydania wyroku na jakiś inny dzień. Niektórzy przedsiębiorcy sądzą, że w trakcie rozprawy zostaną – podobnie jak przed sądem powszechnym – przesłuchani przez sąd, a ich przesłuchanie stanowić będzie kolejny dowód w sprawie. Tak jednak nie jest, z prostego, powołanego już powodu: sąd administracyjny ocenia przede wszystkim poprawność zastosowania konkretnych przepisów. Zeznania stron niewiele mogą więc wnieść do sprawy. Tym bardziej, że wszelkie korzystne dla siebie argumenty przedsiębiorca może przedstawić w skardze, ewentualnie w kolejnych pismach procesowych, z którymi jednak nie należy przesadzać. Niekoniecznie dobrym i skutecznym działaniem jest zasypywanie sądu licznymi pismami.

Pamiętać trzeba, że sąd w dniu rozprawy z reguły jest już po szczegółowym przeanalizowaniu zarzutów i dlatego ma już wstępną opinię o sprawie. Dlatego też, uczestnicząc w rozprawie nie ma potrzeby powtarzania tych samych argumentów, które zostały już wyrażone w skardze. Można podsumować w kilku zdaniach swoje stanowisko, ewentualnie dodać jeszcze jakieś argumenty lub przedstawić je w nowym kontekście. Sąd może mieć też dodatkowe pytania. Zazwyczaj mają one charakter uzupełniający i wiążą się z wyjaśnieniem ewentualnych niejasności w skardze. Tak więc sama obecność przedsiębiorcy lub jego pełnomocnika na rozprawie jest wskazana, ale należy ją traktować w innych kategoriach niż obecność strony zeznającej przed sądem powszechnym.

Jeżeli sąd nie uwzględni skargi, należy pamiętać o tym, aby w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyroku złożyć wniosek o jego uzasadnienie. Podlega on opłacie 100 zł.