UOKiK wydał niedawno istotny pogląd w sprawie o sygn. akt III Ca 529/16, odnośnie kwalifikacji strony internetowej przedsiębiorcy i konta użytkownika jako „trwałego nośnika", za pomocą którego spełniane są względem konsumenta stosowne obowiązki informacyjne. Choć pogląd ten wydany został na tle stanu faktycznego regulowanego ustawą o kredycie konsumenckim, to z pewnością należy go mieć na uwadze również z perspektywy wszelkich innych przedsięwzięć e-commerce, nie tylko tych o charakterze finansowym.

W sprawie tej konsument zawarł przez Internet umowę pożyczki. Po zaakceptowaniu wniosku o pożyczkę, pożyczkodawca udostępnił konsumentowi ramową umowę pożyczki, indywidualne warunki umowy i formularz odstąpienia od umowy, które widoczne były po zalogowaniu się na stronie internetowej przedsiębiorcy.

Bez ochrony

Na tle powyższych okoliczności UOKiK uznał, że strona internetowa przedsiębiorcy jak i indywidualne konto klienta w serwisie nie stanowią trwałego nośnika. Naczelnymi argumentami, które legły u podstaw takiej oceny były argumenty, że środki te nie zapewniają pozostawania przekazywanej informacji w niezmienionej postaci, gdyż przedsiębiorca może ingerować w jej treść, w szczególności ją usunąć lub zmienić, oraz że środki te nie zapewniają trwałości w tym znaczeniu, że nie gwarantują konsumentowi dostępu do informacji przez odpowiednio długi czas, tj. nie krótszy niż okres wykonywania umowy wraz z okresem, w którym konsumentowi będą przysługiwać stosowne roszczenia.

Wnioski Trybunału

Powyższą opinię UOKiK podparł orzecznictwem TSUE, z którego płyną podobne wnioski. Warto jednak zaznaczyć, że w praktyce orzeczniczej TSUE zauważa się również mniej kategoryczne podejście do omawianego zagadnienia. Dla przykładu, w orzeczeniu zapadłym w sprawie C-49/11 (Content Services Ltd), TSUE wydaje się dopuszczać możliwość uznania konta użytkownika w ramach strony internetowej przedsiębiorcy za trwały nośnik, jeśli tylko przedsiębiorca wystarczająco wykaże, że zapewnione są wyżej wspomniane warunki niezmienności i trwałości treści.

Czy powyższy pogląd UOKiK ostatecznie wyklucza możliwość stosowania strony internetowej i konta użytkownika jako narzędzi służących przekazywaniu konsumentom informacji, jakie muszą zostać utrwalone na trwałym nośniku? Jeśli nie, to z pewnością winien mobilizować przedsiębiorców do zapewnienia takich środków technicznych i organizacyjnych, które pozwalałyby przekonywująco uzasadnić niezmienność i trwałość przekazywanych w ten sposób treści.

Marcin Przybysz, adwokat, senior associate w Kancelarii Taylor Wessing w Warszawie