-W zakładzie 31 grudnia praca odbywała się tylko przez sześć godzin – od 8 do 14. Szef ogłosił, że z okazji Nowego Roku, po 14 wszyscy mogli pójść do domu. Pracownik miał na ten dzień zaplanowany urlop. Czy to oznacza, że pulę jego wypoczynku musimy zmniejszyć o jeden dzień, czy o sześć godzin? Wątpliwość dotyczy osoby zatrudnionej na pełen etat w podstawowym systemie czasu pracy (tj. praca przez osiem godzin dziennie, średnio 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym).

Ogłoszenie szefa dotyczące krótszej pracy 31 grudnia było bardzo lakoniczne. Interpretowałabym je jednak jako zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Ma to kilka konsekwencji.

Przede wszystkim o dwie godziny obniża się grudniowy wymiar czasu pracy. Przyjęłabym ponadto, że poprzez skrócenie dniówki z ośmiu do sześciu godzin pracodawca zmodyfikował rozkład czasu pracy podwładnych w tym dniu. Ich dobowy wymiar pracy jest więc krótszy o dwie godziny.

Jest to istotne, gdyż zgodnie z art. 154

2

§ 1

kodeksu pracy

urlopu udziela się w wymiarze godzinowym, odpowiadającym dobowemu wymiarowi czasu pracy w dniu wypoczynku. U pracownika z pytania wolne obejmuje więc sześć, a nie osiem godzin. O tyle zmniejszy się pula urlopowa tej osoby.

—Patrycja Zawirska, radca prawny, partner w Raczkowski i Wspólnicy sp.k.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ