Nie da się bowiem prowadzić firmy przewożącej osoby i towary niektórymi pojazdami bez licencji na przewóz drogowy osób lub rzeczy.

Kierowca przyjmujący zlecenie na prowadzenie pojazdu od przewoźnika nie musi mieć certyfikatu kompetencji zawodowych ani licencji przewozowej. Jeżeli nie ma takich uprawnień, może wykonywać takie zlecenia również w ramach samozatrudnienia, wykonując usługę prowadzenia pojazdu. Oczywiście aby prowadzić pojazdy określonej kategorii, musi mieć odpowiednie prawo jazdy, szkolenia oraz badania lekarskie i psychologiczne.

Niewiele kłopotów jest też wtedy, gdy pojazd do przewozu towarów ma dopuszczalną masę całkowitą poniżej 3,5 t. Prowadzący taką firmę kierowca nie musi mieć certyfikatu kompetencji zawodowych i licencji przewozowej, wystarczy mu zwyczajne prawo jazdy. Nie znaczy to jednak, że tacy przedsiębiorcy w ogóle nie mają obowiązków związanych z posiadaniem pojazdu. Muszą pamiętać choćby o badaniach technicznych pojazdu czy rozliczaniu się za spaliny z urzędem marszałkowskim.

Jeżeli jednak kierowca chce mieć firmę wożącą ludzi nawet autami osobowymi lub większą ciężarówkę, to ma obowiązek stosować [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=175018]ustawę o transporcie drogowym (tekst jedn. DzU z 2004 r. nr 204, poz. 2088 ze zm.)[/link]. Musi też mieć prawo jazdy odpowiedniej kategorii, jeżeli zamierza sam prowadzić. Zazwyczaj też stosować się trzeba do unijnego rozporządzenia w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego [b](561/2006/ UE)[/b]. Polskie przepisy dotyczą aut ciężarowych przekraczających 3,5 t dmc wszystkich używanych do przewozów osób. Natomiast unijne rozporządzenie stosuje się do aut ciężarowych przekraczających 3,5 t dmc i pojazdów osobowych zabierających więcej niż dziewięć osób łącznie z kierowcą.

Zagadnienia związane z licencjami i certyfikatami reguluje polska ustawa. Są cztery rodzaje licencji: na krajowy i międzynarodowy przewóz osób oraz na krajowy i międzynarodowy przewóz rzeczy. O licencję krajową przedsiębiorca występuje do starosty właściwego dla siedziby firmy. Międzynarodowe wydaje natomiast Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego. Te ostatnie uprawniają także do wykonywania przewozów towarów w kraju. Licencję wydaje się na określony czas. Za jej udzielenie zarówno na wykonywanie krajowego, jak i międzynarodowego transportu drogowego rzeczy pobiera się opłatę.

Przedsiębiorca prowadzący firmę transportową musi spełniać wymóg dobrej reputacji. Oznacza to, że:

- nie został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa umyślne: karne skarbowe, przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, obrotowi gospodarczemu, wiarygodności dokumentów, ochronie środowiska lub warunkom pracy i płacy albo innym przepisom dotyczącym wykonywania zawodu,

- nie wydano w stosunku do niego prawomocnych orzeczeń zakazujących wykonywania działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego.Ponadto przedsiębiorca kierowca samodzielnie wykonujący przewozy (jeżdżący pojazdem ciężarowym) oraz szoferzy w jego firmie nie mogą być skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku (nie dotyczy to tylko przewozów na potrzeby własne).

Przynajmniej jedna z osób zarządzających firmą lub osoba zarządzająca w przedsiębiorstwie transportem drogowym musi się legitymować certyfikatem kompetencji zawodowych.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Wynika z tego, że kierowca ma dwie możliwości założenia firmy transportowej: albo sam uzyska certyfikat kompetencji zawodowych, albo przyjmie do kierowania transportem (lub np. na wspólnika) osobę z certyfikatem. Taka osoba też musi spełniać wymóg dobrej reputacji. Ponieważ uzyskanie certyfikatu nie jest proste, wymaga ukończenia kursu i zdania trudnego egzaminu, a ponadto niemało kosztuje, to warto się zastanowić nad zatrudnieniem osoby z kwalifikacjami.

O tym, co trzeba wiedzieć, żeby zdać egzamin niezbędny do uzyskania certyfikatu, mówi [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=170900]rozporządzenie w sprawie uzyskiwania certyfikatów kompetencji zawodowych w transporcie drogowym (DzU z 2003 r. nr 176, poz. 1720 ze z.m.).[/link]

Osoba decydująca się na prowadzenie firmy transportowej musi też potwierdzić odpowiednią sytuację finansową. Trzeba mieć:

- 9 tys. euro na pierwszy pojazd przeznaczony do transportu drogowego,

- 5 tys. euro na każdy następny.

Dodatkowe zabezpieczenie w wysokości 50 tys. euro dotyczy tych, którzy łączą działalność transportową i spedycyjną.

Sytuację finansową potwierdza się: rocznym sprawozdaniem finansowym; środkami pieniężnymi w gotówce lub na rachunkach bankowych lub dostępnymi aktywami, akcjami lub udziałami albo innymi zbywalnymi papierami wartościowymi; gwarancjami lub poręczeniami bankowymi lub własnością nieruchomości.

[ramka][b]Na użytek własny tylko etatowo[/b]

Przepisy o transporcie drogowym przewidują jedną sytuację, w której nie wolno zatrudniać pracowników na umowę cywilną. Dotyczy ona przewozów na użytek własny zwanych inaczej niezarobkowymi przewozami drogowymi, a wykonywanych pomocniczo przy prowadzonej przez siebie działalności. Do prowadzenia takich przewozów nie jest wprawdzie niezbędna licencja, ale niektóre wymagania są nawet wyższe niż dla firm transportowych. Dotyczy to przede wszystkim zatrudniania kierowców. Mogą je wykonywać tylko przedsiębiorca albo zatrudnieni przez niego pracownicy. Nie muszą jednak być przyjęci na pełny etat.

– Jeżeli przedsiębiorca zatrudni kierowcę wykonującego takie przewozy na podstawie umowy cywilnoprawnej lub w ogóle nie zawrze z nim umowy, to na przedsiębiorcę zostanie nałożona kara 8 tys. zł na podstawie ustawy o transporcie drogowym – mówi Sebastian Chwalibogowski. – Przewóz na potrzeby własne może być wykonywany tylko osobiście przez przedsiębiorcę lub przez jego pracowników zgodnie z art. 4 pkt 3a ustawy o transporcie drogowym.[/ramka]