[b]Od 2 listopada wnioski o granty na badania i wdrożenia mogą składać firmy mikro-, małe i średnie. Nabór albo potrwa do 30 listopada, albo zostanie zakończony wcześniej, jeśli złożone aplikacje będą opiewały na kwotę przekraczającą 120 proc. puli do podziału w tym konkursie. [/b]

Na razie znana jest wielkość puli przeznaczonej na część badawczą – 280,2 mln zł; część na wdrożenia nie jest jeszcze określona.

Kwota, o którą powalczą duże firmy, jest taka sama. Mogą one zacząć składać wnioski od 16 listopada, a nabór potrwa najdalej do 14 grudnia.

Projekty zakładające badania i zastosowanie ich wyników w przedsiębiorstwie nie należą do łatwych. Mimo to w kolejce ustawia się sporo firm. W pierwszym tegorocznym konkursie złożono 411 wniosków. Firmy ubiegały się o 491 mln zł na część badawczą (do podziału było tylko 293 mln zł) oraz o ok. 1 mld zł na część wdrożeniową.

– Rzeczywiście zainteresowanie jest duże i zdaje się rosnąć – komentuje Joanna Hejft-Wolska, partner w zespole Deloitte. – Być może dlatego, że dopuszczalne są innowacje, które poprawią funkcjonowanie firmy.

By ubiegać się o dofinansowanie z funduszy unijnych na tzw. projekty celowe, firma musi zaplanować dwuetapową inwestycję.

[srodtytul]Badania przemysłowe lub rozwojowe[/srodtytul]

Pierwsza część to badania przemysłowe lub rozwojowe prowadzone przez przedsiębiorcę (samodzielnie lub we współpracy z jednostkami naukowymi) do momentu stworzenia prototypu. Z funduszy UE (działanie 1.4 programu „Innowacyjna gospodarka”) mogą być dofinansowane wynagrodzenia osób prowadzących badania, koszty zakupu i używania niezbędnej aparatury badawczej, patentów, licencji, know-how czy nieopatentowanej wiedzy technicznej, koszty usług doradczych oraz część kosztów ogólnych towarzyszących badaniom.

W sumie przedsiębiorca na pierwszy etap swojego projektu może dostać nawet 7,5 mln euro (ok. 30 mln zł). Wielkość dotacji zależy od wartości przedsięwzięcia oraz wielkości firmy.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W przypadku badań przemysłowych małe przedsiębiorstwo może liczyć na sfinansowanie do 70 proc. tzw. wydatków kwalifikowanych (czyli takich, które są uznawane; wymieniliśmy je wyżej).

Średnia firma dostanie maksymalnie 60 proc., a duża 50 proc. Przy badaniach rozwojowych wskaźniki te wynoszą odpowiednio: 45, 35 i 25 proc.

Drugi etap to wdrożenie w przedsiębiorstwie wyników badań (działanie 4.1 programu „Innowacyjna gospodarka”). W tej części dotacje są przyznawane np. na zakup gruntów, nieruchomości (lub budowę), maszyn, urządzeń, patentów itp. Z unijnych środków pokrywane są wydatki na infrastrukturę niezbędną np. do uruchomienia nowej produkcji. Nie zawsze inwestycje te muszą być związane z dużymi nakładami na nowe hale produkcyjne. Czasami wystarczy drobna modyfikacja linii produkcyjnej.

[srodtytul]Wysokość dotacji[/srodtytul]

Średnia dotacja dla jednej firmy w pierwszym konkursie wynosi 3,4 mln zł na obie części projektu. Zdarzają się też inwestycje z grantem 300 – 400 tys. zł.

Maksymalne dofinansowanie w części wdrożeniowej to 20 mln zł. Małe firmy mogą otrzymać kwotę pokrywającą do 50 – 70 proc. wydatków kwalifikowanych (w zależności od tego, gdzie realizowany jest projekt; im biedniejsze województwo, tym grant może być większy). Średnim przedsiębiorstwom przysługuje od 40 do 60 proc., a dużym – od 30 do 50 proc.

Żeby w ogóle ubiegać się o dotacje, trzeba spełnić kilkanaście warunków wstępnych. Jednym z nich jest innowacyjność projektu. Chodzi o to, by efektem realizacji przedsięwzięcia był nowy lub znacząco ulepszony produkt (towar, usługa), proces, nowe rozwiązanie marketingowe lub organizacyjne. Produkt musi być wprowadzony na rynek dla odbiorców końcowych. Nowy proces, metody marketingowe lub organizacyjne muszą znaleźć zastosowanie w bieżącym funkcjonowaniu firmy.

[srodtytul]Ocena według systemu punktowego[/srodtytul]

Jeśli efektem projektu jest produkt lub technologia, przed- siębiorca musi udowodnić, że na rynku istnieje na to zapotrzebowanie. Można to ustalić np. na podstawie badań popytu. Wytworzenie nowego towaru musi być bowiem opłacalne.

Po spełnieniu warunków wstępnych projekt jest dalej oceniany według systemu punktowego. Małe i średnie firmy mogą maksymalnie dostać 100 pkt, duże – 85 pkt (za przynależność do sektora MŚP przyznawanych jest 15 pkt). Teoretycznie szanse na grant zyskujemy po zdobyciu co najmniej 40 pkt. W praktyce jednak, ze względu na dużą konkurencję, może być potrzebnych więcej punktów.

[ramka][b]Ile punktów można dostać[/b]

[b] Kryteria merytoryczne fakultatywne[/b]:

- przynależność przedsiębiorcy do sektora MŚP – [b]15 pkt[/b]

- wykazanie, że istnieje popyt na nowy produkt na rynku międzynarodowym – [b]15 pkt[/b]

- jeśli realizacja projektu zakończy się zgłoszeniem patentowym wynalazku – [b]15 pkt[/b]

- gdy realizacja projektu zakończy się zgłoszeniem wzoru przemysłowego lub użytkowego – [b]10 pkt[/b]

- jeśli realizacja projektu doprowadzi do stworzenia (rozbudowy) trwałej komórki badawczo-rozwojowej – [b]10 pkt[/b]

- jeśli realizacja projektu doprowadzi do wzrostu zatrudnienia personelu badawczego – [b]10 pkt[/b]

- gdy projekt ma pozytywny wpływ na politykę horyzontalną UE (np. równość płci, ochrona środowiska itp.) – [b]10 pkt[/b]

- przedsiębiorca ma określone certyfikaty (jakości ISO, zarządzania BHP lub systemu zarządzania środowiskowego) – [b]10 pkt[/b]

- projekt należy do jednej z kluczowych grup tematycznych: info (technologie informacyjne i telekomunikacyjne, sieci inteligentne, telekomunikacyjne i teleinformatyczne nowej generacji, optoelektronika, nauki obliczeniowe), techno (nowe materiały i technologie, nanotechnologie, projektowanie systemów specjalizowanych, mechatronika, technologia i inżynieria chemiczna) lub bio (biotechnologia i bioinżynieria, postęp biologiczny w rolnictwie, ochrona środowiska, nowe wyroby i techniki medyczne) – [b]5 pkt[/b] [/ramka]