Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2007 r. uznał porozumienie Polskiego Koncernu Naftowego Orlen w Płocku oraz grupy Lotos w Gdańsku w sprawie benzyny uniwersalnej U95 za praktykę ograniczającą konkurencję.

Firmy ustaliły w porozumieniu jednoczesne zakończenie produkcji i dystrybucji właśnie benzyny uniwersalnej. Chciały też wyłączyć ryzyko przejęcia swojego rynku przez konkurenta. Prezes UOKiK nałożył na nie kary pieniężne. Orlen miał zapłacić 4,5 mln zł, a Lotos 1 mln zł.

Prezes stwierdził w decyzji, że firmy nie utrudniały postępowania, dostarczały niezbędne dokumenty, a samo porozumienie nie weszło w życie – dlatego kary nie są zbyt wysokie. Dodał, że uzgodnienia dotyczące wycofania benzyny uniwersalnej nie zapewniały konsumentom żadnych korzyści. Były natomiast elementem strategii zmuszającej ich do korzystania z określonych produktów lub określonej formy ich dystrybucji.

– Porozumienie przedsiębiorców ewidentnie miało na celu wyeliminowanie konkurencji na rynku sprzedaży benzyny – konkludował prezes UOKiK w uzasadnieniu swojej decyzji.

Firmy podnosiły w postępowaniu, że nie każde porozumienie, którego skutkiem jest ograniczanie konkurencji, jest zakazane. Są porozumienia głównych uczestników rynku, które przyczyniają się do wprowadzenia produktu nowoczesnego, bezpieczniejszego i o lepszych właściwościach.

Obie firmy wniosły do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odwołania od decyzji, ale ten je oddalił.

– Między odwołującymi się przedsiębiorcami niewątpliwie doszło do uzgodnienia terminu jednoczesnego wycofania benzyny U95 z rynku. A zawarte między nimi porozumienie wyraźnie wyłączało konkurencję na wyznaczonym przez organ antymonopolowy rynku właściwym – stwierdził w ustnym uzasadnieniu sędzia.

Dodał, że zasadne było nałożenie na PKN Orlen i grupę Lotos kar pieniężnych, których wysokość została ustalona prawidłowo. Podkreślił, iż prezes UOKiK wyjaśnił wyczerpująco w uzasadnieniu swojej decyzji powody ustalenia takich, a nie innych kar oraz przyczynę zróżnicowania ich w stosunku do osiągniętych przychodów. Sędzia zauważył również, iż nałożone kary nie są surowe i stanowią niewielką część przychodów PKN Orlen i grupy Lotos, a także możliwej kary maksymalnej, jaką prezes UOKiK mógł na spółki nałożyć zgodnie z przepisami.

Wyrok nie jest prawomocny, firmy mogą się jeszcze odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ