Cały czas dużo się dzieje w tej branży – zarówno krajowe, jak i zagraniczne firmy szukają nowych możliwości inwestowania.

– Obserwując obecną aktywność inwestorów, oceniam, że rynek energetyki wiatrowej w Polsce nadal się rozwija – mówi Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska. – Owszem, były momenty spowolnienia, na przykład kiedy inwestorzy czekali na rozstrzygnięcie konkursów na dofinansowania unijne. Jednak cały czas utrzymuje się również ruch w projektach realizowanych w wariancie czysto komercyjnym, tzn. bez udziału dofinansowania ze środków z Unii Europejskiej.

Jakie instrumenty finansowe cieszą się największym zainteresowaniem inwestorów chcących budować u nas farmy wiatrowe? – Najwięcej podmiotów interesuje się wspomnianym wsparciem ze środków UE. Dużą popularnością cieszy się między innymi działanie 9.4 programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko”, wspierające wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych. Pozwala ono zdobyć spory zastrzyk pieniędzy, nawet jeżeli chodzi o duże projekty – wyjaśnia Anna Żyła.

Dostępne są również pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pożyczki te są oprocentowane na poziomie WIBOR+0,5 proc. To warunki nieznacznie lepsze od kredytów udzielanych przez banki komercyjne, za to kredyty bankowe umożliwiają uzyskanie większych kwot, nawet rzędu kilkuset milionów złotych. Banki pojedynczo nie są skłonne udzielać kredytów o takich wielkościach, w takich przypadkach negocjuje się kredyty konsorcjalne.

Jakiej wartości projekty są obecnie najbardziej popularne? – Nie można ustalić konkretnej kwoty. Zdarzają się jednak przedsięwzięcia, których wartość liczona jest w setkach milionów złotych. Prowadzimy właśnie dwa – trzy projekty o dużej skali, to wszystko, co mogę na obecnym etapie ujawnić – odpowiada przedstawicielka BOŚ.

Jej zdaniem trudno również jednoznacznie podsumować, czy inwestorzy krajowi czy zagraniczni wykazują się obecnie większą aktywnością w pozyskiwaniu finansowania. – Faktem jest, że polski rynek jest postrzegany przez zachodnie firmy jako bardzo atrakcyjny. Jednak również spółki z krajowym kapitałem nie pozostają w tyle pod względem aktywności – podsumowuje Anna Żyła.

Kredyty bankowe czy wsparcie z unijnych instytucji to niejedyne formy finansowania, którymi mogą się posiłkować inwestorzy. W ofercie banków coraz częściej pojawiają się także usługi leasingowe przygotowane specjalnie dla inwestorów rozwijających energetykę odnawialną.

Z deklaracji firm energetycznych wynika, że zapotrzebowanie na produkty finansowe potrzebne do sfinansowania farm wiatrowych będzie się utrzymywało jeszcze przez długi okres. Dla przykładu, największa na rynku Polska Grupa Energetyczna w nadchodzących latach chciałaby być właścicielem farm wiatrowych o łącznej mocy nawet 2000 megawatów. Inwestycje takiego rzędu wymagać będą –według szacunków rynkowych – nakładów rzędu ponad 3 mld euro. Z kolei aktywny w naszym kraju niemiecki koncern deklaruje do 2015 r. wybudowanie elektrowni wiatrowych o łącznej mocy 300 MW. To wydatek, którego wartość szacowana jest na około 500 mln euro.

[ramka][b]Tomasz Górski[/b] | [i]koordynator ds. leasingu elektrowni wiatrowych BZ WBK Finanse & Leasing[/i]

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Inwestycje w źródła energii odnawialnej, przede wszystkim w elektrownie wiatrowe, są jednymi z najbardziej perspektywicznych na rynku leasingu. Od kiedy wprowadziliśmy do oferty EkoLeasing, otrzymujemy coraz więcej zapytań, a to oznacza, że wielu przedsiębiorców ma już za sobą pierwszą fazę analizy inwestycji, podjęło decyzję i teraz poszukuje najbardziej korzystnej opcji finansowania. Taki trend będzie się utrzymywał. [/ramka]

[ramka][b]Magdalena Dzięgielewska[/b] | [i]Frost & Sullivan[/i]

Cel osiągnięcia 20 proc. udziału odnawialnych źródeł energii w 2020 r. w UE stymuluje rynek tej energii w Europie Środkowo-Wschodniej. Cel ten połączony z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego poprzez wykorzystanie krajowych, odnawialnych źródeł znacząco przyspiesza rozwój rynku. Większość krajów regionu posiada duży potencjał rozwoju, jednak Polska może zająć tu miejsce szczególne, jeżeli rynkowe mechanizmy wsparcia zostaną utrzymane na tym samym poziomie bądź staną się jeszcze bardziej atrakcyjne. [/ramka]

[ramka][srodtytul]Świat idzie w stronę zielonej energii[/srodtytul]

Sektor energetyki wiatrowej jako jedna z niewielu branż oparł się kryzysowi finansowemu z 2008 r. na świecie. Spowolnienie gospodarcze przyniosło raczej pozytywne zmiany w sektorze, w tym skrócenie kolejek po nowe turbiny wiatrowe.

Obecnie zmiany na świecie polegają również na tym, że kolejne państwa upatrują w rozwoju energetyki odnawialnej szans na wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy. Kraje takie jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy czy Japonia starają się zdobyć pozycję światowego lidera w dziedzinie ekologicznej energii. Jak wynika z danych „Financial Times”, w 2009 r. po raz pierwszy to Chiny prześcignęły USA i inne kraje G20, jeśli chodzi o poziom nakładów na energetykę odnawialną. Chińczycy w ciągu roku wydali na rozwój odnawialnych źródeł energii 34,6 mld dolarów wobec 18,6 mld dolarów zainwestowanych w 2009 r. przez Amerykanów.

[i]-jp[/i][/ramka]