Wszystko wskazuje na to, że w pierwszym kwartale tego roku inwestycje firm wreszcie zaczęły rosnąć. GUS podał, że nakłady na nowe środki trwałe w przedsiębiorstwach, w których pracuje powyżej 50 pracowników, wyniosły 15,2 mld zł i – w cenach stałych – były o 2,6 proc wyższe niż przed rokiem.

Wzrost nakładów odnotowano m.in. w transporcie i gospodarce magazynowej, budownictwie, wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę, w przetwórstwie przemysłowym. Nie ma jeszcze danych z pierwszego kwartału dotyczących mniejszych firm, ale także w ich przypadku dynamika powinna być dodatnia.

Ekonomiści spodziewają się  przełomu w drugiej połowie roku. W sumie wzrost inwestycji powinien wynieść ok. 6 – 8 proc.

Podobnych wyników spodziewa się rząd. W projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok Ministerstwo Finansów zapisało, że w 2011 r. realny wzrost inwestycji prywatnych wyniesie 5 proc., a w przyszłym roku 14 proc. Jednak, jak wynika z szacunków rządu, udział tych inwestycji w PKB w 2012 r. będzie o około 2 pkt proc. niższy niż w latach 2007 – 2008 (okres ten był pod tym względem najlepszy).

– Jeśli polskie firmy nie zaczną więcej inwestować, szczególnie w nowe urządzenia i technologie, mogą mieć problemy z konkurencją na rynkach zewnętrznych – uważa Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Jego obawy związane są  z tym, że przedsiębiorstwa wyraźnie zmniejszyły inwestycje w ostatnich dwóch latach.

Jak wynika z najnowszego badania wrocławskiej firmy KarallaResearch, która co kwartał sprawdza plany zakupowe małych i średnich firm, ponad 70 proc. szefów lub dyrektorów deklaruje, że zamierza inwestować. Głównie planowane są remonty, modernizacja maszyn i urządzeń.

– Rynek może jeszcze tego nie zauważać, ale średnie przedsiębiorstwa coraz częściej interesują się kredytami inwestycyjnymi – przyznaje Tadeusz Kuczborski, wiceprezes Polskiego Banku Przedsiębiorczości. – Firmy albo odnawiają park maszynowy, albo przymierzają się do przejęć. Takich transakcji nie uda się przeprowadzić bez kredytów inwestycyjnych.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że kołem zamachowym inwestycji prywatnych będą duże przedsiębiorstwa. Dopiero one wymuszą inwestowanie przez mniejsze podmioty. Jednak, jak obserwują finansiści, duże firmy raczej w dalszej kolejności sięgają po zewnętrzne finansowania, najpierw wykorzystują środki własne. O pożyczki pytają natomiast średnie firmy.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– Nie jest to jeszcze zjawisko powszechne, ale coraz częściej na inwestycje odtworzeniowe decydują się średnie przedsiębiorstwa, zwłaszcza eksporterzy – mówi Andrzej Krzemiński, prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego.

– Z danych GUS na temat wyników finansowych firm wyraźnie wynika, że mniejsze przedsiębiorstwa, zatrudniające od dziesięciu do 49 pracowników, miały w zeszłym roku 3-proc. dynamikę inwestycji. Natomiast nakłady na inwestycje w przedsiębiorstwach, gdzie pracuje ponad 50 pracowników, zmniejszyły się o 3,2 proc. – przypomina Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

W ubiegłym roku około 66 proc. małych firm wyłożyło pieniądze na środki trwałe. Wartość wydatków zmieniła się niewiele w porównaniu z 2009 r., wyniosła 11,7 mld zł. Ponad połowę tych pieniędzy pochłonęły inwestycje w budynki. 3 mld zł firmy zapłaciły za nowe maszyny, a 1,5 mld zł za środki transportu. Inwestowały przede wszystkim firmy z branży handlowej, naprawy samochodów, przetwórstwa przemysłowego oraz budownictwa. Duże przedsiębiorstwa przeznaczyły w zeszłym roku na inwestycje 89,2 mld zł.

Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, zwraca uwagę na „wtórne sygnały z gospodarki": dobre wyniki finansowe przedsiębiorstw, wysoką płynność gotówkową, coraz większe wykorzystanie mocy produkcyjnych, amortyzację kapitału. – Wszystko to wskazuje, że firmy powinny więcej inwestować – mówi ekonomista.

O tym, że inwestycje powoli ruszają, mogą świadczyć dane NBP o podaży pieniądza. W kwietniu należności firm zwiększyły się o prawie 4,1 mld zł (do 229,2 mld zł). Zaś oszczędności wzrosły o niecałe 0,6 mld zł, do 169,7 mld zł.