Jeżeli spółka nie ma majątku, z którego można by było ściągnąć jej zaległości podatkowe, fiskus ma prawo sięgnąć do kieszeni osób, które na mocy ordynacji podatkowej odpowiadają za jej zobowiązania.

W przypadku spółki osobowej są to jej wspólnicy (byli i obecni), w przypadku spółki kapitałowej – członkowie zarządu, a gdy chodzi o spółkę kapitałową w organizacji, która nie ma zarządu – pełnomocnik lub wspólnicy (odpowiadający wedle takich samych reguł jak zarząd).

Przepisy określają zasady tej odpowiedzialności i sytuacje, kiedy można jej uniknąć. Niestety, jak pokazuje praktyka, te regulacje okazują się w wielu wypadkach niewystarczające, a z ich interpretacją nie zawsze umieją sobie poradzić nawet sądy, wydając sprzeczne orzeczenia.

Jedno jest pewne: zanim zaufamy wspólnikowi lub wyrazimy zgodę na zasiadanie we władzach spółki, warto się dowiedzieć, z jakim ryzykiem się to wiąże i co zrobić, by je zminimalizować. Zapraszam do lektury Vademecum - podatki i księgi w firmie.

 

Zobacz poprzednie VADEMECUM Podatki i Księgi:

Ulga na złe długi

Warto poszukać oszczędności

Firma w internecie

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czas na CIT-8

Firma w wynajętym lokalu: koszty, straty, VAT