- Czy przedsiębiorca, który chce nabyć lokal użytkowy w budynku, którego współwłaścicielem jest gmina, może dowiedzieć się – w trybie dostępu do informacji publicznej – jakie inwestycje były prowadzone w kamienicy? – pyta czytelnik.

Przedsiębiorca ma takie prawo. Takie rozstrzygnięcie podjął w sprawie o zbliżonym stanie faktycznym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Jeden ze stołecznych biznesmenów planował zakup lokalu na biuro w kamienicy, w której działa wspólnota mieszkaniowa. Właścicielem wielu lokali w budynku było miasto. Ponieważ potencjalny kontrahent zapewniał go, że budynek jest zadbany, to inwestor chciał sprawdzić, kiedy ostatnio kamienica była remontowana, jaki był zakres prac budowlanych, które instalacje wymieniono itp.

Inwestor wystąpił (jako osoba fizyczna) do urzędników, aby udostępnili mu do wglądu wydane w ostatnich latach pozwolenia na budowę oraz zgłoszenia robót budowlanych. Chciał się z nich dowiedzieć o niedawnych inwestycjach w kamienicy. Poprosił więc stołeczny wydział architektury o przekazanie danych o sprawach administracyjnych dotyczących nieruchomości wspólnej w budynku, czyli m.in. klatek schodowych, fasady, wind, instalacji wodno-kanalizacyjnych, sieci elektrycznych i gazowych.

Powołał się na przepisy ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (DzU z 2001 r. nr 112, poz. 1198 ze zm.), a zwłaszcza na art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a oraz pkt 5. Przepisy te przewidują, że informacją publiczną podlegającą udostępnieniu są m.in. treść aktów administracyjnych i innych rozstrzygnięć (a więc też np. decyzji o pozwoleniu na budowę), a także dane o majątku publicznym. Inwestor argumentował, że majątkiem publicznym są również udziały miasta w nieruchomości wspólnej budynku, w którym znajdują się mieszkania i lokale użytkowe będące własnością miejską.

Urzędnicy przesłali wnioskującemu trzy zgłoszenia robót budowlanych (wymiany okien) dotyczące lokali komunalnych w interesującej go kamienicy. Argumentowali, że nie mogą udostępnić decyzji i zgłoszeń dotyczących części wspólnej budynku, gdyż są to indywidualne sprawy tam mieszkających ludzi (są oni współwłaścicielami części wspólnej).

Inwestor uznał, że urzędnicy nie udzielili mu zadowalającej odpowiedzi, i wystąpił do sądu o stwierdzenie ich bezczynności i wydanie wyroku nakazującego udostępnienie żądanej przez niego dokumentacji. Sąd uznał, że nie dość, że stosowne decyzje są aktami administracyjnymi będącymi informacją publiczną, to jeszcze dotyczą mienia publicznego, a więc powinny być udostępnione zainteresowanemu.

Sędziów nie interesowało, w jakim celu inwestor zwracał się o tę dokumentację, bo nie ma to większego znaczenia. Zgodnie bowiem z art. 2 ust. 2 ustawy z 2001 r. nie wolno od występującego o dostęp do informacji publicznej żądać wykazania interesu prawnego.

Wyrok WSA w Warszawie z 7 sierpnia 2013 r. (sygn. II SAB/Wa 127/13).

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ