To sedno czwartkowej uchwały Sądu Najwyższego. Kwestia ta wynikła na tle stosowania przepisów o przekształcaniu przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę kapitałową wprowadzonych ustawą z 25 marca 2011 r. o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.

Wprowadziła ona do kodeksu spółek handlowych nową procedurę (rozdział 6) „Przekształcenie przedsiębiorcy w spółkę kapitałową". Dzięki niej przedsiębiorca przekształcany z chwilą wpisu do rejestru staje się spółką, której przysługują wszystkie prawa i obowiązki pierwotnego przedsiębiorcy. On sam staje się wspólnikiem albo akcjonariuszem.

I tak bez zbędnej biurokracji i kosztów spółka przejmuje zezwolenia, koncesje oraz ulgi przyznane przed przekształceniem. Przedsiębiorca odpowiada też solidarnie z nową spółką za długi sprzed przekształcenia jeszcze przez trzy lata (art. 58413 k.s.h.). W praktyce nie bywa to już takie proste, czego dowodzi sprawa firmy O. z Warszawy.

Uzyskała ona sądowy nakaz zapłaty przez Dariusza R., jednoosobowego przedsiębiorcę, ponad 1 mln zł za dostawę sprzętu instalacyjnego, ale ten skorzystał z opisanej procedury i przekształcił się w spółkę akcyjną. Wtedy wierzyciel wystąpił do sądu o nadanie nakazowi klauzuli wykonalności także przeciwko spółce. To ona bowiem przejęła majątek Dariusza R. Powołał się na art. 788 § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Mówi on, że w razie przejścia obowiązku po wydaniu orzeczenia (tytułu egzekucyjnego) na inną osobę sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko tej osobie. To ważne, bo bez klauzuli wykonalności komornik nie podejmie się egzekucji wyroku.

Sąd jednak odmówił nadania klauzuli, uznając, że wspomniane przepisy k.s.h. wystarczą, by komornik prowadził egzekucję przeciw nowej spółce. Z kolei rozpatrując zażalenie, Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił się do SN o rozstrzygnięcie tej kwestii. Wskazał, że jest tu szczególna sytuacja i następstwo. Dochodzi bowiem nie tylko do zmiany formy prawnej, ale wręcz powstania nowej osoby – spółki, a dotychczasowa (fizyczna) wciąż istnieje, więc odpowiada za długi.

Pełnomocnik firmy O. mecenas Tomasz Szwedow przekonywał SN, że tak czy inaczej sąd powinien nadać klauzulę wykonalności orzeczeniu, bo komornik nie jest od interpretowania przepisów, ale od egzekucji.

SN pod przewodnictwem Tadeusza Erecińskiego, prezesa Izby Cywilnej, przychylił się do tego stanowiska. Uchwalił, że procedura przejścia praw i obowiązków (art. 788 § 1 k.p.c.) ma zastosowanie w razie przejścia uprawnienia lub obowiązku w wyniku przekształcenia przedsiębiorcy w spółkę kapitałową (art. 551 § 5 i art. 5842 § 1 k.s.h.).

– To trafne rozstrzygniecie – komentuje dla „Rzeczpospolitej" prof. Andrzej Kidyba z UMCS w Lublinie. – Niezależnie bowiem od zmienionej przez przekształcenie szaty prawnej, to jest ten sam przedsiębiorca i w pełni odpowiada za długi, które zaciągnął, działając jako osoba fizyczna.

sygnatura akt: III CZP 106/14