Trudne wdrożenie ustawy o sygnalistach. Są obawy o nadużycia

Ustawa o sygnalistach budzi dyskusję wśród prawników. 71 proc. prawników zgodziło się z tezą, że może dochodzić do zgłaszania przez sygnalistów naruszeń tylko po to, by np. zyskać ochronę przed zwolnieniem. Przeciwnego zdania jest 12 proc. ekspertów.

Publikacja: 28.06.2024 04:30

Trudne wdrożenie ustawy o sygnalistach. Są obawy o nadużycia

Foto: Adobe Stock

Ustawa sygnalista, która została uchwalona przez Sejm 14 czerwca, daje ochronę osobom zgłaszającym nieprawidłowości w związku z zatrudnieniem, działającym w interesie wspólnym i dobrej wierze, a nie dla własnych korzyści. Ustawa nakłada szereg obowiązków na pracodawców i przedsiębiorców.

Ustawa o sygnalistach. Uwagi przedsiębiorców

Niemal od początku przedsiębiorcy zwracali uwagę, że w przypadku ustawy o sygnalistach istotna była również kwestia czasu przyznanego na wdrożenie nowych procedur. Ostateczna wersja ustawy przyjęta przez Sejm 14 czerwca tego roku, która prezydent podpisał 19 czerwca, przewiduje dla niej trzymiesięczna vacatio legis.

Sygnaliści i ustawa o sygnalistach: mało czasu na przygotowanie regulaminów do zgłoszeń

Przedstawiciele przedsiębiorców od początku prac nad ustawą zwracali uwagę, że to za mało czasu. Ich postulat wydłużenia czasu na wejście w życie były podtrzymywane wraz z wprowadzeniem zmian w trakcie prac legislacyjnych. Chodzi m.in. opracowanie regulaminów zgłoszeń naruszeń prawa. Zdaniem przedsiębiorców potrzebny na drożenie ustawy o sygnalistach czas powinien wynieść co najmniej 6 miesięcy. Ani Sejm, ani Senat nie przychylił się do tego postulatu. Większość przepisów ustawy o sygnalistach wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia w dzienniku ustaw.

Większość ekspertów, uczestników panelu prawników „Rzeczpospolitej” uważa, że trzy miesiące to za mało czasu na efektywne wdrożenie przepisów o sygnalistach. Takie zdanie ma 53 proc. prawników. 41 proc. prawników uważa, że trzy miesiące to wystarczający czas na to, aby przedsiębiorcy zaczęli stosować nowe przepisy.

Teza 1: Trzymiesięczny okres na wdrożenie przez pracodawców regulacji wewnętrznych chroniących sygnalistów jest wystarczający.

Liczba respondentów: 17

Opinie ekspertów (17)

Rafał Adamus

Radca prawny, arbiter w sądownictwie polubownym

Odp: Nie zgadzam się

Sprawa jest na tyle skomplikowana, że nie warto wprowadzać istotnych zasad wewnętrznych w pośpiechu.

Hubert Izdebski

Profesor w Uniwersytecie SWPS (Wydział Prawa), wieloletni dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Odp: Zgadzam się

Okres ten powinien być wystarczający nawet w dużych organizacjach - zwłaszcza że te na ogół mają własne kodeksy etyki, z których przynajmniej część może stanowić dobry punkt wyjścia dla nowych uregulowań.

Piotr Podgórski

Radca prawny

Odp: Nie zgadzam się

Okres trzymiesięcznego vacatio legis jest zbyt krótki, zwłaszcza z uwagi na to, że projekt przeszedł ostatnio bardzo dużo zmian. Przedsiębiorcy powinni mieć co najmniej 6 miesięcy na wdrożenie nowych procedur. Zwrócić należy również uwagę na to, że wielu z nich nie ma rozbudowanych działów kadr, czy wewnętrznych departamentów prawnych i w związku z powyższym firmy te potrzebują sporo czasu na wypracowanie nowych regulacji.

Sylwia Rzepka

Sekretarz Komisji ds. współpracy z zagranicą SKwP

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

Trzymiesięczny okres na wdrożenie przez pracodawców regulacji wewnętrznych chroniących sygnalistów jest nie wystarczający. Firmy z sektora MŚP nie posiadają w swoich szeregach prawników, którzy wsparliby ich w opracowaniu procedury i jej wdrożeniu. Poza tym, zazwyczaj informacje o nowych obowiązkach prawno-podatkowych do sektora MŚP docierają ze znacznym opóźnieniem lub wcale - zbyt nikła kampania informacyjna przeprowadzana ze strony ustawodawcy. Dlatego też wszystkie nowe obowiązki sprawozdawcze, powinny dać podatnikom co najmniej półroczny czas na ich wdrożenie.

Tomasz Safjański

dr hab. prof. AWSB

Odp: Nie zgadzam się

Arkadiusz Sobczyk

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

dr Marcin Wojewódka

Radca prawny Wojewódka i Wspólnicy, Instytut Emerytalny

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Termin 3 miesięcy jest możliwy to zrealizowania jeśli ustawodawca nie nałoży na pracodawców nadmiernych obciążeń.

Paweł Litwiński

Adwokat, partner w kancelarii Barta Litwiński Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów, członek Grupy Ekspertów Europejskiej Rady Ochrony Danych.

Odp: Zgadzam się

Mamy już tak duże opóźnienie we wdrożeniu tych przepisów, a jednocześnie tyle się o nich mówi, że z wdrożeniem w trzy miesiące nie powinno być problemu.

Grzegorz Gębka

doradca podatkowy, właściel kancelarii podatkowej

Odp: Nie zgadzam się

W mojej ocenie niewystarczający. Ciągłe "dorzucanie" pracodawcom nowych obowiązków powinno zakładać, że na zmiany potrzebny jest także czas (i w zasadzie także zawsze dodatkowe środki). Okres 6 miesięczny albo dłuższy (np. 12 miesięczny) uznałbym za odpowiedni.

Krzysztof Koźmiński

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Odp: Nie mam zdania

Maciej Zaborowski

Adwokat, zawodowy mediator i działacz społeczny. Partner Zarządzający w Kancelarii Kopeć Zaborowski, będącej liderem na polskim rynku w zakresie prawa karnego gospodarczego, prawa mediów, w tym zarządzania sytuacją kryzysową oraz ochroną wizerunku firm i managerów.

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

O projekcie ustawy o sygnalistach mówi się już w Polsce od kilku lat. Temat ten jest podnoszony także wielokrotnie na forum różnych organizacji pracodawców. Nikt nie powinien więc być zaskoczony 3 miesięcznym terminem na wdrożenie projektowanych rozwiązań. Wiele największych firm już od ponad roku dysponuje pełną infrastrukturą oraz procedurami dotyczącymi sygnalistów. Co więcej, aktualnie wiele specjalistycznych firm na rynku oferuje zarówno same systemy informatyczne do dokonywania zgłoszeń jak i wiele kancelarii oferuje swoje usługi związane z wprowadzaniem procedur i sporządzaniem regulaminów. Zmieszczenie się w trzymiesięcznym terminie nie powinno więc stanowić specjalnego wyzwania dla przedsiębiorców.

Daniel Książek

radca prawny dr hab.

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

To krótki okres. W bardzo istotnej sprawie 6 miesięcy to minimum.

Karolina Pilawska

Adwokat , specjalizuje się w prawie gospodarczym oraz finansowym, ze szczególnym uwzględnieniem procesów cywilnych prowadzonych na tym tle.

Odp: Nie zgadzam się

Krystian Markiewicz

Odp: Nie zgadzam się

Robert Grzeszczak

Prawnik, profesor nauk społecznych, profesor zwyczajny, wykładowca, kierownik Centrum Badań Ustroju Unii Europejskiej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Odp: Zgadzam się

Wymagane by było wprowadzenie przepisów przejściowych, aby ułatwić podmiotom stosowanie przepisów chroniących sygnalistów. Tu nie idzie o karanie, ale o efektywne zastosowanie ustawy o sygnalistach.

Janusz Bojarski

Dr hab., adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu

Odp: Zgadzam się

Grzegorz Sibiga

Doktor habilitowany nauk prawnych, profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, kierownik Zakładu Prawa Administracyjnego w INP PAN, wykładowca akademicki, adwokat, partner w kancelarii Traple, Konarski, Podrecki i Wspólnicy.

Odp: Zgadzam się

Okres ten wydaje się wystarczający dla pracodawców pod warunkiem zaplanowania i usystematyzowanego wdrożenia ich obowiązków. W istocie wdrożenie polega na całej grupie czynności, w tym m.in. wyborze kanałów zgłoszeń, opracowaniu procedur postępowania oraz wprowadzeniu środków zapewniających ochronę danych. Oprócz dokumentacji i procedur wynikających z samej ustawy o ochronie sygnalistów wykonanie nowych przepisów wpłynie na potrzebę dostosowania do nich zasad ochrony informacji, w tym przede wszystkim ochrony danych osobowych w kształcie ustalonym w RODO. W sumie to znaczące wyzwanie dla pracodawców wymagające profesjonalnego podejścia.

Ustawa o sygnalistach. Obawy o nadużywanie przepisów

W trakcie prac nad ustawą o sygnalistach pojawiły się zastrzeżenia, że jej przepisy mogą być wykorzystywane do innych celów. Z tezą, że może dochodzić do zgłaszania przez sygnalistów naruszeń tylko po to, by np. zyskać ochronę przed zwolnieniem, zgadza się aż 71 proc. prawników. Przeciwnego zdania jest 12 proc.

Teza 2: Ustawa o sygnalistach w obecnym kształcie może być nadużywana. Może dochodzić do zgłaszania naruszeń tylko po to by zyskać ochronę przed zwolnieniem lub zaszkodzić konkretnej osobie lub firmie której zgłoszenie dotyczy.

Liczba respondentów: 17

Opinie ekspertów (17)

Krzysztof Koźmiński

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Odp: Nie zgadzam się

Przepisy ustawy o sygnalistach przewidują odpowiedzialność cywilnoprawną oraz karną za dokonywanie zgłoszeń w złej wierze. W art. 15 projektu ustawy o sygnalistach wskazano bowiem, że ,,osoba, która poniosła szkodę z powodu świadomego zgłoszenia lub ujawnienia publicznego nieprawdziwych informacji przez sygnalistę, ma prawo do odszkodowania lub zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych od sygnalisty, który dokonał takiego zgłoszenia lub ujawnienia publicznego". Z kolei w art. 57 przedmiotowej ustawy przewidziano, że ,,kto dokonuje zgłoszenia lub ujawnienia publicznego, wiedząc, że do naruszenia prawa nie doszło, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Wykorzystywanie ustawy o sygnalistach do dokonywania zgłoszeń mających na celu zaszkodzenie konkretnej osobie lub firmie (której dotyczy zgłoszenie) wydaje się być więc mało prawdopodobne. Możliwość zastosowania kary izolacyjnej stanowi skuteczny środek odstraszający przed świadomym zgłaszaniem naruszeń prawa, do których nigdy nie doszło. Wiem, że w trakcie różnych szkoleń lub rozmów prowadzonych przez prawników naszej kancelarii - formułowane są podobne obawy ze strony słuchaczy lub klientów. Rozumiem je, ale wydaje mi się, że można "zarządzić" tym problemem oraz zminimalizować ryzyka prawne z tym związane. I zadaniem prawników jest to, by tak właśnie się stało.

Maciej Zaborowski

Adwokat, zawodowy mediator i działacz społeczny. Partner Zarządzający w Kancelarii Kopeć Zaborowski, będącej liderem na polskim rynku w zakresie prawa karnego gospodarczego, prawa mediów, w tym zarządzania sytuacją kryzysową oraz ochroną wizerunku firm i managerów.

Odp: Zgadzam się

Zapisy ustawy o sygnalistach w obecnym kształcie z całą pewnością będą wykorzystywane chociażby do walki z konkurencją czy też instrumentalnej próby uzyskania przez pracownika ochrony przed zwolnieniem. Nie obawiam się jednak, że skala tego zjawiska będzie masowa. Jeśli firmy w rozsądny oraz odpowiedni sposób przygotują wewnętrzne procedury i regulaminy, to w dużej mierze uda się wyeliminować negatywne konsekwencje tych zjawisk. Ustawa bez wątpienia jest potrzebna i powinna być uchwalona o wiele wcześniej.

dr Marcin Wojewódka

Radca prawny Wojewódka i Wspólnicy, Instytut Emerytalny

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Dokładnie tak może być. Co więcej już dzisiaj tak czasami jest w przypadku rozwiązań na poziomie zakładowym.

Daniel Książek

radca prawny dr hab.

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Pierwsze sprawy w zakresie mobbingu prowadziłem w 2004 r. Zaraz po wejściu w życie przepisów. W wielu przypadkach zgłoszenie mobbingu było reakcją na spodziewany ruch pracodawcy. Podobnie będzie dzisiaj. Sam uczestniczę w wielu krajowych i międzynarodowych komisjach. Na kilkadziesiąt jeden przypadek był uzasadniony.

Sylwia Rzepka

Sekretarz Komisji ds. współpracy z zagranicą SKwP

Odp: Zgadzam się

Tomasz Safjański

dr hab. prof. AWSB

Odp: Zgadzam się

Piotr Podgórski

Radca prawny

Odp: Nie mam zdania

Arkadiusz Sobczyk

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Paweł Litwiński

Adwokat, partner w kancelarii Barta Litwiński Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów, członek Grupy Ekspertów Europejskiej Rady Ochrony Danych.

Odp: Nie zgadzam się

To jest niebezpieczeństwo, którego nie da się uniknąć i które jest wpisane w tego typu regulacje.

Grzegorz Gębka

doradca podatkowy, właściel kancelarii podatkowej

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Oczywiście, że do takich nadużyć będzie dochodziło, dlatego też kluczowe i najbardziej istotne jest wyważenie w tym wypadku regulacji i praktyki organów co w mojej ocenie będzie niezmiernie trudne, aczkolwiek nie niemożliwe do realizacji.

Rafał Adamus

Radca prawny, arbiter w sądownictwie polubownym

Odp: Nie mam zdania

Każda instytucja może być przedmiotem nadużyć.

Karolina Pilawska

Adwokat , specjalizuje się w prawie gospodarczym oraz finansowym, ze szczególnym uwzględnieniem procesów cywilnych prowadzonych na tym tle.

Odp: Zgadzam się

Krystian Markiewicz

Odp: Zgadzam się

Robert Grzeszczak

Prawnik, profesor nauk społecznych, profesor zwyczajny, wykładowca, kierownik Centrum Badań Ustroju Unii Europejskiej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Odp: Zgadzam się

Jak w każdym wypadku - regulacje tego rodzaju mogą stać się "mieczem obusiecznym", tzn wykorzystywane np dla prywatnej zemsty, woli zaszkodzenia konkurencji gospodarczej itp.

Hubert Izdebski

Profesor w Uniwersytecie SWPS (Wydział Prawa), wieloletni dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Odp: Zgadzam się

Oczywiste jest, że wszelkie tego rodzaju przepisy mogą być nadużywane, co nie oznacza, że nie są potrzebne. Przykładem mogą być przepisy o dostępie do informacji publicznej - niezbędne dla funkcjonowania systemu demokratycznego, choć też w różnych formach nadużywane przez niektórych wnioskodawców. Próby eliminowania z góry nadużywania mogą prowadzić do ograniczania prawa, dlatego nadużywaniu można (mniej czy bardziej) skutecznie przeciwdziałać dopiero w praktyce.

Janusz Bojarski

Dr hab., adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu

Odp: Nie mam zdania

Grzegorz Sibiga

Doktor habilitowany nauk prawnych, profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, kierownik Zakładu Prawa Administracyjnego w INP PAN, wykładowca akademicki, adwokat, partner w kancelarii Traple, Konarski, Podrecki i Wspólnicy.

Odp: Zgadzam się

Ustanawianie nowych rodzajów uprawnień i związanych z tym mechanizmów ochrony oczywiście związany jest z ryzykiem ich nadużywania, ale nie jest to argument rozstrzygający w decyzji o ustanawianiu tych prawnych rozwiązań. Mam nadzieję, że dobra praktyka stosowania przepisów pozwoli zasadniczo eliminować takie przypadki.

Czytaj więcej

Prawo pracy

Prawnicy oceniają ustawę o sygnalistach. Dobre czy złe przepisy?

Ustawa sygnalista, która została uchwalona przez Sejm 14 czerwca, daje ochronę osobom zgłaszającym nieprawidłowości w związku z zatrudnieniem, działającym w interesie wspólnym i dobrej wierze, a nie dla własnych korzyści. Ustawa nakłada szereg obowiązków na pracodawców i przedsiębiorców.

Ustawa o sygnalistach. Uwagi przedsiębiorców

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Sąd Najwyższy: zasiedzenie działki za miedzą nie dla każdego sąsiada
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Zdrowie
Jak uzyskać pieniądze za błędy medyczne. Odpowiadamy na pytania
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Za granicą
Wakacje 2024 z biurem podróży. Jakie mam prawa podczas wyjazdu wakacyjnego?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą