Od piątku 15 lipca zmienia się wzór powiadomienia o zatrudnieniu obywatela Ukrainy, który po 24 lutego przybył do Polski w związku z rosyjską inwazją na terytorium tego państwa. W myśl nowego brzmienia art. 22 specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy taka praca będzie uznawana za legalną w Polsce, jeśli będzie się odbywała na warunkach nie gorszych niż zgłoszone przez przedsiębiorców w powiadomieniach, jakie muszą wysłać na portal praca.gov.pl, w ciągu 14 dni od rozpoczęcia takiego zatrudnienia.

Nowe dane do kontroli


Oznacza to, że jeśli przedsiębiorca określi w powiadomieniu wynagrodzenie uciekiniera z Ukrainy na poziomie 4 tys. zł za pełny wymiar czasu pracy, nie może mu teraz zapłacić mniej ani wyznaczyć mniej godzin pracy.


Czytaj więcej

Abolicja dla pracodawców Ukraińców

Oprócz tego przedsiębiorcy będą musieli podać dane statystyczne o liczbie pozostałych pracowników, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę i na podstawie umów cywilnoprawnych według stanu na dzień 23 lutego 2022 r. oraz na dzień złożenia powiadomienia.


– Przed zmianą przepisów, gdy nie trzeba było podawać minimalnych warunków zatrudnienia obywateli Ukrainy, pracodawcy mieli więcej swobody w modyfikowaniu, nawet tymczasowym, czasu ich pracy i wysokości wynagrodzenia – mówi Marcin Snarski, prawnik w PCS Littler. 


– Po zmianach zostanie mniej przestrzeni do elastycznego dostosowywania się do zapotrzebowania przedsiębiorców. Obniżenie wymiaru czasu pracy czy wynagrodzenia, nawet przejściowe, związane np. z chwilowym brakiem zamówień czy okresem między kolejnymi zleceniami, będzie wymagało złożenia nowego powiadomienia o warunkach zatrudnienia cudzoziemca – dodaje Snarski.


Jeśli przedsiębiorca nie złoży po zmianach nowego powiadomienia, takie zatrudnienie poniżej określonych wcześniej minimów może zostać uznane za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca, za które przedsiębiorcy grozi nawet 30 tys. zł kary.

Biurokratyczne obowiązki firm


Przedsiębiorcy obawiają się także nowego obowiązku podawania informacji o stanie zatrudnienia na dzień 23 lutego 2022 r. i z dnia przed złożeniem wniosku.

– Obowiązek podawania danych statystycznych jest dla nas niepotrzebnym biurokratycznym obciążeniem. Ministerstwo Rodziny wie, ile przedsiębiorcy złożyli powiadomień, a ZUS ma szczegółowe informacje, ile osób jest zatrudnionych w danej firmie i na jakich zasadach – zauważa Marcin Snarski z PCS Littler. – Chociaż w przepisach nie ma wprost podstawy do karania pracodawców za podanie błędnych informacji statystycznych, podejrzewam, że w razie znaczących rozbieżności, w razie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, może mieć to wpływ na zwiększenie grzywny za złamanie innych przepisów, gdy inspektor uwzględni w wymiarze tej kary ogólną ocenę przestrzegania prawa w danej organizacji.


Z zapewnień ustawodawcy wynika, że składanie tych informacji ma mieć wyłącznie charakter statystyczny. Dane zgłaszane przez przedsiębiorców będą jednak trafiały do Głównego Urzędu Statystycznego. Wszystko wskazuje, jak na razie, że nie będą tu miały zastosowania kary z przepisów o statystyce publicznej.

Podstawa prawna: ustawa 
z 8 czerwca 2022 r. (DzU z 30 czerwca 2022 r., poz. 1383)