O sprawie informuje serwis internetowy strajk.eu, którego powiadomili związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej, działającej w polskich magazynach Amazona.

Pozew przeciwko tej firmie złożył były pracownik, zwolniony w 2016 r. za „nieuzyskiwanie oczekiwanych wyników” w zakresie wydajności pracy. Wydajność tę ocenia w oddziałach Amazona specjalny system monitorujący  pracowników, który kwalifikuje do zwolnienia osoby najmniej wydajne, niezależnie od przyczyn. Tymczasem związkowcy w Amazonie od lat alarmują, że normy wydajności są w tej firmie wyśrubowane zmienne w czasie i niejasne dla załogi.

Sąd w Poznaniu przyznał rację pracownikowi i zgodnie z  żądaniem pozwu przyznał mu odszkodowanie w kwocie 7056 zł.

W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że procedura zastosowana przez Amazon jest niezgodna z polskim Kodeksem pracy, a wręcz wypacza ideę stosunku pracy.

Czytaj więcej

Nie wolno dyskryminować starszych pracowników

Polskie prawo pracy nakazuje bowiem pracownikowi wykonywać swoje obowiązki „starannie i sumiennie” (art. 100 Kodeksu pracy). Umowa o pracę nie jest zatem umową rezultatu, lecz starannego działania. Dlatego system oceny pracy, który pozwala wyrzucić mniej wydajnych pracowników, należy z gruntu uznać za sprzeczny z prawem i nieważny.

– Takie ustalenie procedury stanowi przykład przedmiotowego traktowania pracownika i nastawienie pracodawcy jedynie na zysk – stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku.

W ocenie sądu, Amazon sprowadził stosunek pracy „do sytuacji, w której arbitralnie przyznaje sobie prawo do zwalniania najmniej wydajnych pracowników tylko dlatego, że ich wyniki pracy są gorsze niż 90 proc. pozostałych pracowników, nie biorąc pod uwagę tego, jaki wynik obiektywnie pozwala pracownikowi wykonywać swoje obowiązki sumiennie i dokładnie. System taki z góry zakłada, że zawsze będą pracownicy, których należy ocenić negatywnie, gdyż niezależnie od wyników, norma będzie ustalana w oparciu o 10. najsłabszy wynik, nie biorąc przy tym pod uwagę, że wyniki te mogą być bardzo dobre”.