Dobra atmosfera w pracy to ważny argument powstrzymujący wielu Polaków przed poszukiwaniem nowej pracy. Jeszcze skuteczniej pomaga zatrzymać w firmie młodych ludzi z pokolenia Z, którym bardzo też zależy na byciu docenionym.

Ponad czterech na dziesięciu pracujących przedstawicieli pokolenia Z, czyli tzw. Zoomersów, twierdzi, że to dobra atmosfera w pracy powstrzymuje ich od poszukiwań nowej pracy. Młodzi ludzie w wieku 18-24 lat wskazywali ten argument najczęściej wśród powodów, które zatrzymują ich w obecnej firmie i zdecydowanie częściej niż cała grupa ponad 2 tys. polskich pracowników (34 proc.), którzy wzięli udział we wrześniowym badaniu portalu Pracuj.pl.

Dobra atmosfera okazała się też dla nich znacznie ważniejsza niż odpowiednie zarobki, które przed próbą zmiany pracodawcy powstrzymują niespełna co czwartego z badanych. Bardziej istotne niż odpowiednia płaca są dla pokolenia Z dobre relacje z szefem. Tym bardziej, że na początku kariery niewielu z nich może liczyć na finansowe kokosy.

Czytaj więcej

Obrona dochodów skazana na porażkę. Nie mają szans z inflacją

– Nasze badanie jasno pokazuje, że Zetki zwracają uwagę na osobę przełożonego już na etapie rekrutacji – zaznacza Katarzyna Piotrowska, dyrektor firmy rekrutacyjnej Cpl Poland, komentując wyniki jej sondażu, który objął tysiąc Zoomersów. Prawie co trzeci z badanych wskazał, że spotkanie z przyszłym przełożonym jest dla nich ważnym elementem procesu rekrutacyjnego, a ponad 27 proc. podejmując decyzję o przyjęciu oferty zwraca uwagę na osobę, z którą mają na co dzień pracować. (Skądinąd to i tak niewiele biorąc pod uwagę popularne w branży HR powiedzenie, że pracownik przychodzi do firmy, a odchodzi od szefa).

Jakich szefów potrzebują młodzi ludzie z pokolenia określanego niekiedy jako snow flakes, czyli płatki śniegu, ze względu na swoją emocjonalną kruchość?

Zdaniem Katarzyny Piotrowskiej, kluczowa będzie tu empatia, wejście „w buty” młodego pokolenia i otwartość na perspektywę drugiej osoby. To niezwykle istotne, by zrozumieć spojrzenie i potrzeby tzw. „Gen Z”, a także kluczowe, by być liderem dla pokolenia Z.

– Ważne, by managerowie ze starszych pokoleń odeszli od zbędnej kontroli i dali nowemu pokoleniu więcej swobody w działaniu – dodaje Piotrowska. Zaznacza też, że pokolenie Z potrzebuje tzw. partycypacyjnego stylu zarządzania – Zoomersi chcą się czuć wysłuchani, szanowani, mieć wpływ na otaczającą ich rzeczywistość (nawet jeśli oznacza to tylko podzielenie się opinią czy też poglądem na dany temat). Bardzo ważna jest też dla nich szybka informacja zwrotna po wykonanym zadaniu – bo, jako „pokolenie internetu” oczekują „lajkowania”, komentowania, a nawet otwartej dyskusji z przełożonym nad wynikami ich pracy.

Więcej w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”