Katalin Novak, którą parlament Węgier wybrał w marcu na stanowisko prezydent kraju, zapowiedziała, że 17 maja jedzie do Warszawy na spotkanie z prezydentem Polski.

- Panie prezydencie, dziękuję za możliwość porozmawiania jak przyjaciele - powiedziała Novak.

Jak pisze agencja Reuters, to "pozorny gest w kierunku poprawy stosunków z Warszawą". Brak zgody Węgier na dostawy broni walczącej Ukrainy i sprzeciw wobec planowanego przez Unię Europejską embarga na import rosyjskiej ropy zaważyły ​​na stosunkach między Budapesztem a Warszawą, "których dwa nacjonalistyczne rządy są od dawna sojusznikami w UE" - pisze Reuters.

Czytaj więcej

Miedwiediew ciepło o Orbanie. "Zrobił odważny krok dla pozbawionej głosu Europy"

Podczas zaprzysiężenia nowa prezydent potępiła inwazję na Ukrainę, wprost nazywając ją " agresją Putina".

- Potępiamy agresję Putina, zbrojną inwazję na suwerenne państwo. Zawsze będziemy mówić  „nie” wszelkim wysiłkom zmierzającym do przywrócenia Związku Radzieckiego -  powiedziała Novak.

Dodała, że wojna na Ukrainie to także wojna skierowana przeciwko "kochającym pokój Węgrom" i przypomniała, że Węgry zażądały zbadania i ukarania zbrodni wojennych Rosjan na Ukrainie.

Premier Węgier Viktor Orbán potępił także atak Rosji na Ukrainę, unikając jednak osobistej krytyki prezydenta Władimira Putina i zdecydowanie sprzeciwiając się jakimkolwiek sankcjom nałożonym na rosyjską energetykę.