Chodzi o certyfikaty AEO, które przyznawane są przez administrację celną od początku ubiegłego roku.

Z seminarium zorganizowanego przez Deloitte wynika, że dopiero teraz firmy zobaczyły, jak wiele korzyści daje ten dokument.

– Dotychczas wydaliśmy 48 certyfikatów. Mamy już jednak kolejne 192 wnioski, które spełniają wymogi formalne. W najbliższym czasie liczba firm ze statusem upoważnionego przedsiębiorcy powinna więc znacznie wzrosnąć – powiedziała Agata Grajda z Departamentu Polityki Celnej Ministerstwa Finansów.

Certyfikat AEO potwierdza rzetelność podmiotu w obrocie gospodarczym. Dzięki niemu firma rzadziej jest typowana do kontroli, a gdy już do niej dojdzie, jest przeprowadzana priorytetowo. Łatwiej także uzyskać odroczenie płatności. To niejedyne korzyści.

– Dokument ten znacznie przyspiesza uzyskanie zgody na stosowanie uproszczonych procedur celnych. Co istotne, ostatnio zaostrzono warunki ich przyznawania. Obecne kryteria są tylko nieco łagodniejsze niż przy przyznawaniu statusu upoważnionego przedsiębiorcy. Warto więc dołożyć wysiłku, aby uzyskać dodatkowe korzyści – radzi Joanna Stawowska, partner w Deloitte. Jej zdaniem już niedługo w niektórych branżach firmie trudno będzie konkurować bez certyfikatu. Chodzi np. o firmy transportowe i spedycyjne. Już dziś zdarza się, że jest to jedno z kryteriów przetargowych ustanawianych przez firmy.

[srodtytul]Dla kogo preferencje[/srodtytul]

Warunkiem uzyskania certyfikatu jest wprowadzenie odpowiednich procedur. Muszą one zapewnić, że rozliczenia będą prawidłowe. Konieczne jest także zachowanie bezpieczeństwa informacji. Postępowanie w sprawie nadania tego przywileju prowadzą izby celne na wniosek firm.

[wyimek]1700 certyfikatów AEO wydano dotychczas w UE. Najwięcej uzyskały ich firmy niemieckie (383), a najmniej Cypr i Grecja (po jednym)[/wyimek]

Najważniejszym elementem procedury jest przeprowadzenie audytu przez administrację celną. Po nim firma zwykle otrzymuje zalecenia, co powinna jeszcze zmienić, aby dostać certyfikat. Dziś na to postępowanie jest dość dużo czasu. Może ono trwać nawet 300 dni.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Od przyszłego roku termin będzie skrócony. Pierwotnie miał być ograniczony do 90 dni. Prawdopodobnie będzie to jednak 120 lub 180 dni. Trwają prace nad zmianą rozporządzenia. Tak czy inaczej, procedurę trzeba będzie przyspieszyć, bo dziś trwa zwykle dłużej niż 200 dni – zauważyła Agata Grajda.

[srodtytul]Niemcy w czołówce[/srodtytul]

W Europie najwięcej certyfikatów uzyskały firmy niemieckie (383). Kolejna Holandia wydała ich ponaddwukrotnie mniej (182).

– Te kraje są zdecydowanie w czołówce. Niewątpliwie jest to związane z tym, że w ich portach odprawianych jest wiele towarów, które trafiają do innych krajów UE – zauważył Rafał Zajączkowski z Deloitte. Wydanie przez Polskę 48 certyfikatów to średni wynik. Wyprzedzają nas np. Austria (84), Francja (133) czy Szwecja (146), a znacznie mniejsze Czechy wydały zbliżoną liczbę AEO. Za to w Hiszpanii są zaledwie 24 firmy ze statusem upoważnionego przedsiębiorcy, a w Grecji tylko jedna.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=k.pilat@rp.pl]k.pilat@rp.pl[/mail]