Podatnicy mają coraz więcej obowiązków i zazwyczaj mało czasu na ich wprowadzenie. Kolejnym dużym wyzwaniem miała być konieczność zintegrowania kas fiskalnych online z terminalami płatniczymi, na co przedsiębiorcy pierwotnie dostali czas do 1 lipca 2022 r. Ostatecznie jednak resort finansów odroczył ten obowiązek aż o dwa i pół roku.

Na ostatni dzwonek

Jak wyjaśnia Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich, obowiązek zintegrowania kas fiskalnych online z terminalami płatniczymi został odroczony do 2025 r.

– Oznacza to, że podatnicy do końca 2024 r. nie muszą się do niego stosować. W tym czasie nie będą też stosowane kary za brak takiej integracji – potwierdza Mariusz Korzeb. Dodaje jednak, że wielu przedsiębiorców, których potencjalnie dotyczy problem, m.in. restauratorzy czy hotelarze, z pewnością nie czekało na ostatnią chwilę i zaczęło ją wdrażać.

Oficjalnym powodem odsunięcia w czasie nowego obowiązku jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom biznesu. Eksperci nie do końca w to wierzą.

Czytaj więcej

Połączenie kasy online z terminalem oraz grupy VAT odroczone

– Oczywiście podatnicy zazwyczaj mają za mało czasu na wdrożenie nowych obowiązków, zwłaszcza tych związanych z cyfryzacją, więc zawsze przyda się go więcej. Obawiam się jednak, że prawdziwym powodem odsunięcia prawie na trzy lata obowiązku zintegrowania kas z terminalem są systemy informatyczne skarbówki, które mogły nie być gotowe na odbiór tak ogromnej ilości danych – uważa Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy.

Podobnego zdania jest Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Wojtas i Zając, który zwraca jeszcze uwagę na inny aspekt sprawy.

– Odraczanie wejścia w życie obowiązków, które mnożą się w zastraszającym tempie, staje się prawdziwą zmorą. I choć pozwala się do nich lepiej przygotować, wprowadza chaos i niepewność. Podatnicy coraz częściej do ostatniej chwili są przekonani, że coś zacznie obowiązywać, więc się do tego przygotowują, wydają pieniądze, szkolą się, nierzadko muszą kogoś dodatkowo zatrudnić. A potem „za pięć dwunasta” rząd ogłasza, że coś zacznie obowiązywać za rok czy dwa, a niekiedy, że w ogóle nie wejdzie w życie. To niepoważne, bo tak jak w przypadku obowiązku integracji kas z terminalami wielu rzetelnych podatników zaczęło go wdrażać i teraz nie do końca wiedzą oni, co zrobić – tłumaczy Michał Wojtas.

Warto testować

Eksperci są zgodni, że podatnicy, którzy już wydali pieniądze na nowe programy, ich aktualizację czy wręcz nowe urządzenia, nie muszą, ale mogą je stosować.

– Czasu jest dużo, więc można dobrze przetestować nowe rozwiązania. Zwłaszcza że nie będzie wtedy wątpliwości, czy wydatki z tym związane mogą być kosztem i mają prawo do odliczenia VAT. Mogę sobie bowiem wyobrazić, że fiskus zechce je kwestionować, np. gdy nowa niezafiskalizowana kasa trafi na półkę na dwa i pół roku. A jej używanie rozwiązuje problem – mówi Krzysztof J. Musiał.

Michał Wojtas jest za to przekonany, że prawo do kosztów i odliczenia VAT należy się podatnikom niezależnie od tego, czy zaczną wdrażać nowy obowiązek.

– Przez decyzję rządu musieli wydać kolejne pieniądze, więc nie widzę żadnego powodu, żeby odraczać rozliczenie kosztów czy VAT. A gdyby się okazało, że za dwa i pół roku oprogramowania czy urządzenia są nieprzydatne, to podatnicy powinni zażądać pełnego zwrotu kosztu ich zakupu – uważa Michał Wojtas.

Ponieważ problem odroczonego obowiązku potencjalnie dotyczy bardzo dużej grupy podatników, gdyby pojawiło się więcej wątpliwości, resort finansów powinien wydać oficjalne wyjaśnienia. Taka jest opinia Mariusza Korzeba.