W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną fiskusa, który spierał się ze spółką o podatkowe skutki rozwiązania umowy leasingu finansowego.

Upadek kontrahenta

Sprawa dotyczyła austriackiej spółki leasingowej. W lutym 2007 r. wyleasingowała urządzenie do wytłaczania. Zgodnie z umową leasingu finansowego leasingodawca mógł ją rozwiązać z ważnych przyczyn w każdej chwili z natychmiastowym skutkiem. Okazało się, że podatniczka musiała z tej opcji skorzystać, ponieważ w pewnym momencie kontrahent przestał regulować należności i upadł.

Spółka rozliczyła podatek należny z wystawionej faktury korygującej, której powodem było właśnie wypowiedzenie umowy. W konsekwencji obniżyła łączną wartość transakcji o prawie 1,9 mln euro, z czego VAT po przeliczeniu na złote wynosił ponad 1,6 mln. Faktura korygująca została dostarczyła do syndyka masy upadłości. Ten jednak poinformował spółkę, że jego zdaniem faktura korygująca nie wywołuje skutków na gruncie prawa podatkowego. Dlatego nie została ujęta w rozliczeniach VAT ani w księgach rachunkowych upadłego.

Czytaj więcej

Jak rozliczyć VAT po rozwiązaniu umowy leasingu finansowego

Schody zaczęły się, gdy spółka postanowiła jednak „skonsumować” skutki doręczonej syndykowi faktury korygującej i wykazała ponad 1,3 mln zł do zwrotu. Do akcji wkroczył fiskus. Po kontroli zakwestionował prawo spółki do rozliczenia spornej faktury. Urzędnicy tłumaczyli m.in., że kontrahent w upadłości zakwestionował możliwość uregulowania wzajemnych transakcji drogą faktury korygującej. A żeby wywołała ona skutki, powinna być wprowadzona do obrotu poprzez jej doręczenie nabywcy. Faktura korygująca niewprowadzona do obrotu nie może być podstawą obniżenia podatku.

Zdaniem urzędników odmowa przyjęcia faktury przez nabywcę nie różni się od sytuacji, gdy w ogóle nie została wysłana lub odebrana.

Zgoda bez znaczenia

Spółka zaskarżyła decyzję i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który wytknął fiskusowi liczne nieprawidłowości. Co następnie potwierdził NSA. Nie miał wątpliwości, że w spornym przypadku doszło do doręczenia faktury korygującej. To, że syndyk jej nie uznał, nie miało wpływu na rozliczenia spółki, bo w przepisach nie ma warunku dotyczącego zgody odbiorcy.

NSA zwrócił też uwagę, że efekt rozliczenia końcowego transakcji musi być taki, żeby opodatkowane VAT było to, co podatnik rzeczywiście uzyskał. Jak podkreśliła sędzia NSA Izabela Najda-Ossowska, nie można tworzyć w tym zakresie fikcji. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I FSK 805/18

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM