Koń to skuteczny i tani nośnik reklamy firmy. Ten argument nie przekonał skarbówki, która nie zgodziła się na rozliczenie wydatków na wierzchowca w podatkowych kosztach spółki.

O interpretację wystąpiła spółka z o. o. działająca w branży farmaceutycznej. Specjalizuje się w sprzedaży badań diagnostycznych. Stara się dotrzeć ze swoją ofertą do jak najszerszego kręgu odbiorców. W tym celu wykorzystuje różne formy reklamy.

Jeden ze sposobów na promocję swoich usług to prezentowanie marki na wydarzeniach sportowych. W tym celu spółka kupiła konia, który ma występować na zawodach. Będzie obrandowany oznaczeniami marki, znajdą się one m.in. na czapraku oraz stroju jeźdźca. Relacje z zawodów mają się ukazywać w mediach społecznościowych (Instagram, Facebook).

Czy wydatki na zakup konia, jego utrzymanie, treningi, uczestnictwo w zawodach, a także firmowe oznaczenia można zaliczyć do podatkowych kosztów?

Czytaj więcej

Koszty podatkowe: koń wykorzystywany w działalności turystycznej nie podlega amortyzacji

Spółka twierdzi, że tak. Argumentuje, że jest on nośnikiem reklamy umożliwiającym stałą i powtarzalną promocję marki. Zwiększa to jej rozpoznawalność. Przyczynia się do większego zainteresowania potencjalnych klientów. A to przekłada się na przychody.

Spółka podkreśla, że ostatnio usługi reklamowe znacznie zdrożały. Opierając się na ekonomicznych analizach, wyliczyła, że inwestycja w konia promującego jej działalność jest bardziej opłacalna. Zaznacza, że nie jest to inwestycja ekskluzywna, bardziej oryginalny pomysł na przebicie się do świadomości klientów.

Te argumenty nie przekonały fiskusa. Jego zdaniem wydatki na konia nie mają wpływu na przychody spółki. Jego zakup nie gwarantuje zwiększenia sprzedaży. Spółka nie dowiodła też, że brak spowoduje utratę przychodów.

Skarbówka podkreśliła, że nie neguje racjonalności podejmowanych przez przedsiębiorcę decyzji gospodarczych. Nie może jednak uznać, że wydatki na konia mają związek z biznesem firmy działającej w branży farmaceutycznej. Zawody sportowe, podczas których ma służyć jako medium reklamowe, nie są bowiem organizowane przez spółkę. Nie są zatem bezpośrednio skierowane do jej potencjalnych klientów, a raczej do osób zainteresowanych jazdą konną. Z opisu sprawy nie wynika, że spółka ma jakikolwiek wpływ na grono kibiców.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Fiskus zaznaczył także, że inwestycja w konia może być uznana za wydatek na reprezentację. Czyli mający na celu wykreowanie pozytywnego wizerunku, uwypuklenie swojej zasobności i wywołanie jak najlepszego wrażenia na innych osobach. Takie działania pośrednio promują firmę. Wydatki na reprezentację są jednak wyłączone z podatkowych kosztów. Stanowi o tym art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT.

Reasumując, zdaniem dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej wydatków na zakup, utrzymanie, treningi, udział w zawodach oraz obrandowanie konia nie można rozliczyć w podatkowych kosztach spółki.

Numer interpretacji: 0111-KDIB1-3.4010.120.2022.1.AN