Wracając z majówki na południu Polski, mijałem domy szczelnie pokryte panelami fotowoltaicznymi. Ciekawe, czy już zostało policzone, jakie korzyści w skali makro przyniosła ta moda. Czy panel fotowoltaiczny pod „każdą strzechą” poprawił nasze energetyczne zasoby, uczynił nas bardziej niezależnymi od konwencjonalnych, trujących źródeł energii.

W ostatnich latach ekologia stała się priorytetem dla państw Zachodu. Zielony Ład zaczął określać kierunek, w jakim zmierzają społeczeństwa Europy. Wojna w Ukrainie przedefiniowała jednak wszystko. Zakręcanie kurków dla rosyjskich surowców sprawiło, że ekologia zeszła na dalszy plan, a rządy coraz poważniej myślą o reaktywowaniu pozamykanych kopalni, co jeszcze kilka miesięcy temu było wykluczone. Trzeba bowiem walczyć o energetyczną samowystarczalność, kiedy ostatnie nitki dostaw rosyjskich nośników zostaną odcięte.

Konsekwencje wojny za wschodnią granicą wymagają zatem nie tylko strategicznego planowania, ale też nowego podejścia do problemów przedsiębiorców czy gospodarstw domowych, regulacji dobrze dostosowanych do bieżącej sytuacji. Prawo określa kierunki rozwoju, stwarza też zachęty i ulgi, kreśli drogę ułatwiającą prowadzenie biznesu. Mamy dziś poważny strukturalny kryzys energetyczny ze złymi perspektywami na przyszłość. Odcięcie się od rosyjskich surowców sprawi, że energia będzie jeszcze droższa, choć już dziś sięgnęła rekordowych poziomów. Ceny masakrują budżety gospodarstw domowych i firm. Warto więc szukać wszelkich sposobów, by była tańsza, a jej zużycie mniejsze.

Jednym ze słusznych, choć wciąż niedostrzeganych postulatów przedsiębiorców, o których dziś piszemy w „Rzeczpospolitej”, jest wprowadzenie ulgi na zakup energooszczędnych maszyn i urządzeń. Są droższe, ale pozwolą przedsiębiorcom dostosować się do nowej sytuacji i sprawią, że ceny energii nie będą hamulcem rozwoju. To korzyść również dla państwa, gdyż zaoszczędzoną energię można będzie wykorzystać gdzie indziej. O środowisku nie wspominając.

Pomysły różnorakich ulg pojawiły się w Polskim Ładzie, z historyczną ulgą dla klasy średniej włącznie. Szkoda, że w dobie kryzysu energetycznego pomysł ulgi na zakup energooszczędnych maszyn gdzieś utknął, przysłonięty nieszytą przecież na miarę ulgą na badania i rozwój. Może rząd powinien wsłuchać się w głos przedsiębiorców, robiąc dziś korekty podatkowego programu. Korzyści mogą odczuć wszyscy.

Czytaj więcej

Przedsiębiorcy apelują o ulgę na zielone inwestycje