Naczelny Sąd Administracyjny nie zmienia zdania w sprawie opodatkowania tzw. wirtualnych akcji. Konsekwentnie uważa, że zyski z ich odsprzedaży nie mogą być opodatkowane zryczałtowaną stawką PIT przewidzianą dla kapitałów pieniężnych.

Ekstrapieniądze

W sprawie chodziło o prawie 400 tys. zł nadpłaty. Była to kwota, jaką spółka odprowadziła tytułem zaliczki na PIT w związku z wypłatą 3,6 mln zł na rzecz swojego prezesa. A chodziło o pieniądze należne mu z realizacji praw z posiadanych przez niego akcji wirtualnych wyemitowanych przez spółkę.

Początkowo spółka jako płatnik potrąciła zaliczkę na PIT. Uznała bowiem, że dochody prezesa z posiadanych przez niego akcji wirtualnych należy zakwalifikować do dochodów z działalności wykonywanej osobiście (art. 13 pkt 9 w zw. z pkt 7 ustawy o PIT). Potem zmieniła zdanie i wystąpiła o stwierdzenie i zwrot nadpłaty. Doszła do przekonania, że zyski z akcji powinny być zaliczone do przychodów z kapitałów pieniężnych (art. 17 ust. 1 pkt 10 ustawy o PIT).

Fiskus pieniędzy zwracać nie zamierzał. Przychód z akcji wirtualnych zakwalifikował do działalności wykonywanej osobiście. W ocenie urzędników prezes otrzymuje wirtualne akcje wyłącznie dlatego, że wykonuje swoją funkcję w spółce, a więc przychodów z nich uzyskanych nie można zaliczyć do przychodów z kapitałów pieniężnych.

Fiskus podkreślał, że przyznanie akcji wirtualnych nastąpiło tylko i wyłącznie na rzecz prezesa spółki i miało charakter motywacyjny. Wskazuje na to fakt, że wielkość wypłaty uzależniono pośrednio od wyników finansowych uzyskanych przez spółkę. Motywacja ta wynika nie tylko z treści umowy na emisję akcji wirtualnych, ale też z wyjaśnień spółki.

Urzędnicy podkreślali też, że o kwalifikacji osiągniętego przez prezesa przychodu przesądza nie tyle posiadanie lub nie cech właściwych dla pochodnych instrumentów finansowych przez wirtualne akcje. Ich zdaniem chodzi o to, że ich przekazanie prezesowi nastąpiło tylko i wyłącznie w związku z pełnioną funkcją.

Spółka zaskarżyła odmowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Przekonywała, że prezes musiał liczyć się z możliwością straty, gdyż wartość księgowa spółki na dzień zbycia akcji wirtualnych mogła być niższa. Nie znał przyszłej ceny ich zbycia i ponosił ryzyko inwestycyjne. Nabycie akcji nie wiązało się z kontraktem menedżerskim. Krakowski sąd przyznał jej rację. Nie przekonały go tłumaczenia fiskusa, że sporne przychody stanowią dodatkowe wynagrodzenie prezesa mieszczące się w przychodach z działalności wykonywanej osobiście. WSA podkreślał, że prezes w ramach kontraktu menedżerskiego pobiera stosowne wynagrodzenie. Ekwiwalentem jego przychodu z tytułu realizacji praw z akcji nie jest pełniona funkcja, ale to, że wcześniej je zakupił.

Ostatecznie jednak sprawa nie zakończyła się po myśli prezesa. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zysk z tytułu akcji wirtualnych nie może zostać zakwalifikowany jako przychód z kapitałów pieniężnych.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Sztuczny twór

Jak tłumaczył sędzia NSA Tomasz Zborzyński, zasadnicze znaczenie do rozstrzygnięcia miał inny wyrok (II FSK 324/12). Uznano w nim m.in., że akcje wirtualne nie istnieją w obrocie. Nazwa jest wyłącznie sztucznym tworem, potrzebnym do ustalenia tytułu, z jakiego wypłacone będzie wynagrodzenie prezesa. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 1008/14

Opinia

Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii, Musiał i Partnerzy

Wirtualne akcje to dość popularny sposób gratyfikacji wyższej kadry zarządzającej. Jest to prawo do poboru akcji w zakresie przyszłej emisji, czyli czegoś, co realnie nie istnieje. To, że firmy chętnie stosowały takie „bonusy", mogło się wiązać z próbą optymalizacji podatkowej wynagrodzeń osób związanych kontraktami menedżerskimi, które wykluczają korzystanie z liniowej stawki PIT. Jak widać w świetle orzecznictwa NSA, okazało się to mało skuteczne. Uznanie, że zyski z wykupu wirtualnych akcji to przychód z działalności wykonywanej osobiście, oznacza konieczność opodatkowania ich według skali podatkowej. W konsekwencji uniemożliwia opodatkowanie np. liniową stawką PIT jak dla działalności czy zryczałtowaną 19-proc. stawką przewidzianą dla przychodów z kapitałów pieniężnych.