Pojawiły się już pierwsze interpretacje w sprawie nowych przepisów o ryczałcie dla tzw. wolnych zawodów. Potwierdzają, że jeśli właściciel firmy zatrudni, nawet na zlecenie, kolegę po fachu, może obniżyć swój podatek.

Przypomnijmy, że obowiązujące od 1 stycznia przepisy dały wielu przedsiębiorcom możliwość płacenia ryczałtu: prostego podatku naliczanego od przychodu. Dotyczy to m.in. tych, którzy wykonują wolny zawód: adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych, lekarzy, tłumaczy, architektów czy nauczycieli dających korepetycje. Stawka podatku wynosi 17 proc. Spada jednak, z reguły do 15 proc. (u nauczycieli do 8,5 proc.), jeśli ich usługi nie są „świadczone w ramach wolnych zawodów".

Czytaj także:

Zmiany w ryczałcie od 2021 roku

Wolne zawody

Co to oznacza? O to zapytał fiskusa prowadzący własną kancelarię doradca podatkowy. Nawiązał współpracę z adwokatem. Mecenas będzie mu pomagał w sprawach związanych z prawem cywilnym, ewentualnie wesprze go też w rozwiązywaniu problemów podatkowych.

Doradca podpisał z adwokatem umowę zlecenia. Nie przewiduje minimalnego wymiaru prac. Ma to zależeć od potrzeb kancelarii.

Czy w związku z przyjęciem na zlecenie adwokata mogę obniżyć podatek do 15 proc.? – zapytał doradca. Twierdzi, że jest to możliwe, ponieważ wolny zawód to działalność wykonywana osobiście „bez zatrudniania na podstawie umów o pracę, umów zlecenia, umów o dzieło oraz innych umów o podobnym charakterze osób, które wykonują czynności związane z istotą danego zawodu". Skoro zatrudnia adwokata, to znaczy że nie wykonuje wolnego zawodu, może więc płacić niższy podatek.

Co na to skarbówka? Jeśli czynności adwokata są wykorzystywane do świadczenia usług doradztwa podatkowego, to właściciel kancelarii może płacić 15-proc. ryczałt. Niezależnie od wymiaru czasowego realizacji zlecenia – czytamy w interpretacji (nr 0113-KDIPT2-1.4011.976. 202.2.AP).

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

– Nie jestem pewien, czy taki był zamiar ustawodawcy, w każdym razie wyszedł z tego prosty sposób na obniżenie podatku. Wystarczy podpisać umowę z osobą z tej samej branży. Nie musi to być nawet etat, wystarczy zlecenie albo umowa o dzieło – mówi Radosław Żuk, doradca podatkowy, partner w ECDP TAX.

– W branży prawniczej powszechne jest korzystanie z pomocy kolegów po fachu, choćby przy zastępstwie procesowym. W świetle nowych przepisów taka współpraca pozwala na obniżenie podatku – potwierdza Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel firmy doradczej PBC. Zwraca uwagę, że w opisanej interpretacji dla fiskusa nie miało znaczenia, jaki jest wymiar zlecenia.

– Z tego wniosek, że usługa może być świadczona nieregularnie. Ale dobrze byłoby, żeby oprócz konkretnych zleceń czy dzieł strony miały też ogólną umowę o stałej współpracy – podkreśla Tomasz Piekielnik.

Radosław Żuk dodaje, że o interpretację wystąpił doradca podatkowy, ale konkluzja odnosi się też do innych wolnych zawodów, które mają możliwość płacenia niższego ryczałtu, np. lekarzy czy nauczycieli dających korepetycje.

Policz koszty

Komu się opłaca takie rozwiązanie? Tym, którzy dobrze zarabiają i mają niskie wydatki na działalność. Trzeba bowiem pamiętać, że na ryczałcie nie wolno odliczać kosztów.

– Ryczałt może zainteresować na przykład prawnika, który działa jako tzw. in-house, czyli prowadzi własną kancelarię, ale ściśle współpracuje z jedną firmą. Zapewnia mu ona z reguły biuro i wyposażenie: komputer, telefon, a nawet samochód. Ponosi więc niewielkie koszty – tłumaczy Radosław Żuk.

O możliwości obniżenia ryczałtowego podatku pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej" z 11 października ub.r., powołując się na odpowiedź Ministerstwa Finansów na pytanie naszej redakcji.

Piotr Maksymiuk doradca podatkowy w kancelarii Baker McKenzie

Wolne zawody dostały możliwość płacenia zryczałtowanego podatku. Fiskus potwierdza w interpretacjach, że wolno go obniżyć, jeśli zatrudniamy kolegę z branży. Można powiedzieć: wszystko jasne, korzystajmy z tych możliwości. Musimy jednak pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, skarbówka może sprawdzić podczas kontroli, czy umowa odzwierciedla rzeczywistość. Po drugie, wprawdzie w opisanej interpretacji fiskus potwierdza, że rozmiary zlecenia nie mają wpływu na opodatkowanie, obawiam się jednak, że może mieć wątpliwości, jaki jest rzeczywisty charakter umowy, jeśli usługa będzie świadczona tylko symbolicznie. Po trzecie, nie warto wchodzić w ryczałt, jeśli ponosimy wysokie wydatki na działalność. Z reguły nie ma też sensu, jeśli jesteśmy w pierwszym progu skali podatkowej.