Polski Ład pogorszył zasady rozliczania leasingowanych aut. Przedsiębiorcy szybko jednak znaleźli sposób na uniknięcie nowych obciążeń: darowanie auta najbliższym. Ministerstwo Finansów potwierdza, że to dozwolone.

Przypomnijmy, że zgodnie z Polskim Ładem przedsiębiorca, który wykupi samochód po leasingu i przeznaczy go na prywatne potrzeby, i tak musi rozliczyć jego sprzedaż w biznesie (chyba że poczeka aż sześć lat). Od dochodu z transakcji zapłaci PIT.

Czytaj więcej

Wykup auta z leasingu do majątku prywatnego nie jest już korzystny

: Druga nowość: przy sprzedaży wykupionego z leasingu auta przedsiębiorcy zapłacą także składkę zdrowotną do ZUS, która – zgodnie z Polskim Ładem – będzie liczona od dochodu (na skali 9 proc., na liniówce 4,9 proc.).

Przepisy pozwalają


Co zrobić, żeby uniknąć tych nieprzyjemności?

– Po wykupieniu auta z leasingu na prywatne potrzeby można przekazać je w darowiźnie. Najlepiej komuś z najbliższej rodziny. Jeśli obdarowany je sprzeda, nie zapłaci składki zdrowotnej, a gdy zaczeka z transakcją pół roku, nie musi się też przejmować PIT – tłumaczy Radosław Żuk, doradca podatkowy, partner w KZP.

– Widać już, że wśród przedsiębiorców jest spore zainteresowanie takim rozwiązaniem – dodaje Mateusz Sudowski, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta.

Co na to fiskus? Ministerstwo Finansów potwierdza, że Polski Ład nie zabrania darowizny wykupionego z leasingu samochodu na rzecz członka rodziny. Przyznaje też, że nie powoduje to żadnych negatywnych skutków w PIT.

A podatek od darowizny? Najbliższa rodzina, tzw. zerowa grupa, np. dzieci albo rodzice, jest z niego zwolniona. Jeśli wartość darowizny nie przekracza 9637 zł, nie trzeba jej zgłaszać fiskusowi. Obowiązki pojawiają się, gdy jest wyższa. Wtedy musi być zgłoszona do urzędu skarbowego. Potrzebny jest do tego formularz SD-Z2. Na jego złożenie obdarowany ma sześć miesięcy od otrzymania darowizny. Chyba że umowę zawarto w formie aktu notarialnego.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Podatek od darowizny może pojawić się, gdy samochód przekażemy osobie z dalszej rodziny albo niespokrewnionej. Dużo zależy od wartości auta. Na przykład darowizna dla koleżanki bądź kolegi jest zwolniona z podatku do 4902 zł.

O opcji przekazania poleasingowego auta w darowiźnie pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej” z 30 sierpnia 2021 r., gdy Polski Ład był jeszcze projektem. Od tego czasu przyszło do redakcji w tej sprawie kilka pytań. Czytelnicy obawiają się m.in., czy fiskus nie uzna takiego postępowania za obejście obowiązku wykazania przychodu z działalności.

Co zrobi skarbówka

– Skarbówka ma kilka możliwości, choćby klauzulę obejścia przepisów czy regulacje o czynnościach pozornych. Na pewno podejrzane dla urzędników byłoby, gdyby po darowiźnie darczyńca nadal regularnie korzystał z samochodu – mówi Mateusz Sudowski.

– Darowizna nie może być sztuczna, musi mieć jakieś uzasadnienie. Na przykład fiskusa nie powinno dziwić, że ojciec przekazuje samochód synowi, który zdał egzamin na prawo jazdy i potrzebuje go do przejazdów do pracy albo na studia. A sam kupuje sobie nowe auto – tłumaczy Radosław Żuk.

Eksperci podkreślają też, że fiskus wytacza najcięższe działa, takie jak wspomniana klauzula obejścia prawa, raczej w sprawach większego kalibru niż rozliczenie używanego auta w małej firmie. Co oczywiście nie zwalnia przedsiębiorców z obowiązku postępowania tak, aby czynności prawne odzwierciedlały rzeczywistość.

Można w małżeństwie

Kolejne pytanie od czytelników: czy można przekazać auto małżonkowi, jeśli mamy z nim wspólnotę majątkową?

– Generalnie tak. Przekazywanie rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego do majątku osobistego jednego z małżonków jest możliwe. Są tu pewne ograniczenia. Wydaje się jednak, że darowizna auta nie powinna budzić wątpliwości – mówi Mateusz Sudowski.

To, że w czasie wspólności majątkowej dopuszczalne jest rozporządzenie przez małżonka przedmiotem wchodzącym w skład majątku wspólnego na rzecz majątku odrębnego drugiego małżonka, potwierdza uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego (sygn. III CZP 76/90).

Nie powinno być VAT

Zgodnie z Polskim Ładem przedsiębiorca, który w ciągu sześciu lat sprzeda wykupiony z leasingu na cele prywatne samochód, powinien wykazać transakcję w firmie. A od dochodu zapłacić PIT i składkę zdrowotną. Czy sprzedaż będzie też opodatkowana VAT? Takie obawy pojawiły się na księgowych i leasingowych portalach. Wydają się jednak bezpodstawne. Polski Ład nie wprowadza bowiem żadnych zmian w kwestii leasingowanych samochodów w ustawie o VAT. Takich skutków nie powoduje też nowelizacja ustawy o PIT. To dwa różne podatki, rządzące się własnymi regułami. Jeśli więc przedsiębiorca nabywa auto do majątku prywatnego i używa go do osobistych celów, to nie ma VAT przy sprzedaży, mimo zmian w PIT. Samochód wykupiony na cele prywatne staje się bowiem częścią osobistego majątku przedsiębiorcy. Przy jego sprzedaży nie działa jako podatnik VAT, tylko osoba fizyczna. Inaczej byłoby, gdyby przedsiębiorca wykupił leasingowane auto na cele firmowe i rozliczał w biznesie. Wtedy przy jego sprzedaży oprócz PIT musi też zapłacić VAT. Szerzej na pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 10 listopada 2021 r.