Trwa łatanie Polskiego Ładu, w poniedziałek do Dziennika Ustaw trafiła kolejna już nowelizacja, likwidująca m.in. błąd w przepisach o uldze dla klasy średniej. Gdyby nie ta poprawka, przedsiębiorcy mogliby mieć duże problemy z ustaleniem, czy mają w ogóle prawo do nowej preferencji.

Przypomnijmy, że ulga dla klasy średniej ma zrekompensować nowe, niekorzystne dla podatników zasady rozliczania składki zdrowotnej. Będzie przysługiwać osobom, które mają roczne przychody od 68 412 zł do 133 692 zł. Z Polskiego Ładu wynika, że u pracowników są to po prostu przychody. U przedsiębiorców przychody pomniejszone o koszty prowadzenia działalności (z wyłączeniem składek na ubezpieczenia społeczne).

Nieznane pojęcie

Sęk w tym, że w ustawie o PIT nie było do tej pory pojęcia „koszty prowadzenia działalności". Są koszty uzyskania przychodu, a to zupełnie co innego, bo wiele wydatków na biznes jest z nich wyłączonych (m.in. na reprezentację) albo rozlicza się je przez dłuższy okres (np. na zakup samochodu będącego środkiem trwałym).

Czytaj więcej

Ulga dla klasy średniej - jak ją liczyć

Na błąd w nowym przepisie wskazywaliśmy już w „Rzeczpospolitej" z 5 października. Przestrzegaliśmy, że przedsiębiorcom do obliczenia ulgi będzie wychodził inny dochód niż liczony na potrzeby PIT i wielu z nich może przez to w ogóle z niej nie skorzystać. Poskutkowało. Ustawodawca nie wprowadził wprawdzie poprawki od razu podczas prac legislacyjnych nad Polskim Ładem (choć wtedy był na to jeszcze czas), dorzucił ją jednak w późniejszej nowelizacji (dotyczącej podatku akcyzowego). Wynika z niej, że u przedsiębiorców prawo do ulgi dla klasy średniej uzależnione będzie od wysokości przychodów pomniejszonych o „koszty uzyskania przychodów z tytułu prowadzonej działalności".

– Czyli od klasycznego dochodu, liczonego na potrzeby PIT. Dobrze, że zostało to jednoznacznie napisane, bo przedsiębiorcy mogliby mieć duże problemy ze stosowaniem nowych przepisów – mówi Marek Gadacz, doradca podatkowy, dyrektor w Andersen Tax & Legal.

Jedna wątpliwość została więc rozstrzygnięta, są jednak inne. Przykładowo, czy przedsiębiorcy mogą stosować ulgę już w trakcie roku przy liczeniu zaliczek na PIT.

– Przepisy dotyczące działalności nie określają tego wprost, tak jak u pracowników – mówi Marek Gadacz.

Można przy zaliczkach

Na niektórych podatkowych portalach pojawiła się informacja, że przedsiębiorcom nowa ulga przysługuje wyłącznie w zeznaniu rocznym. Zdaniem Izabeli Leśniewskiej, doradcy podatkowego w kancelarii Alo-2, z ogólnych zasad obliczania zaliczek na PIT w biznesie można jednak wywnioskować, że wolno ją stosować już w trakcie roku.

Zapytaliśmy o to Krajową Informację Skarbową. Opowiedziała się za korzystniejszym dla przedsiębiorców wariantem, czyli stosowaniem ulgi już przy zaliczkach. Po raz pierwszy możemy to zrobić przy rozliczaniu miesiąca, w którym przekroczyliśmy dolny limit dochodów, czyli 68 412 zł.

KIS przestrzega jednak, że jeśli nasze roczne dochody okażą się większe niż górny limit (czyli 133 692 zł), ulgę trzeba będzie oddać.

Nowa preferencja polega na odliczeniu od dochodu określonej kwoty. Oblicza się ją według dwóch wzorów. U przedsiębiorców A oznacza przychody pomniejszone o koszty (czyli dochody).

Wzór 1:

(A x 6,68 proc. – 4566 zł) ÷ 0,17, dla A wynoszącego co najmniej 68 412 zł i nieprzekraczającego 102 588 zł.

Wzór 2:

(A x (-7,35 proc.) + 9829 zł) ÷ 0,17, dla A wyższego od 102 588 zł i nieprzekraczającego 133 692 zł.

Liniowy bez preferencji

Z ulgi skorzystają tylko pracownicy oraz przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej. Nie przysługuje tym, którzy są na liniowym PIT czy ryczałcie. Oni będą jednak płacić składki zdrowotne na innych zasadach. I ustawodawca uznał, że ulga im niepotrzebna.

Podatkowo-składkowy pakiet Polskiego Ładu można znaleźć w Dzienniku Ustaw pod poz. 2105. Doczekał się już trzech nowelizacji.

Większość zmian wchodzi w życie 1 stycznia 2022 r.

Odpis nie jest obowiązkowy

Przedsiębiorcy sami obliczą swoją ulgę dla klasy średniej. Za pracowników zrobią to pracodawcy, przy rozliczaniu ich pensji. Będą na to specjalne wzory dotyczące miesięcznych rozliczeń. Oczywiście może się zdarzyć, że pracownik przekroczy limit przychodów (np. z powodu otrzymania premii pod koniec roku) i straci prawo do ulgi. Niestety, wtedy będzie musiał ją zwrócić fiskusowi.

Osoby, które chcą uniknąć przykrego obowiązku oddawania skarbówce odliczonych wcześniej kwot, mogą złożyć pracodawcy wniosek o niepomniejszanie dochodu o nową ulgę. Tak wynika z art. 32 ust. 2b ustawy o PIT. Jeśli okaże się, że ulga dla klasy średniej jednak przysługuje, można z niej skorzystać w zeznaniu rocznym.

Takie wnioski mogą być też na rękę pracodawcom mającym duże problemy z wyliczaniem kwoty odpisu. Podatkowo-składkowy pakiet Polskiego Ładu został bowiem opublikowany w Dzienniku Ustaw dopiero 23 listopada, zmiany wchodzą już 1 stycznia 2022 r. i nie wszystkie firmy zdążą dostosować programy kadrowo-płacowe do nowych obowiązków.