W środę Naczelny Sąd Administracyjny wydał bardzo ważny wyrok dla podatników podatku od nieruchomości. A chodziło o wznowienie sprawy sądowej po przełomowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 lutego 2021 r., w świetle którego przedsiębiorcy nie mogą być obciążani najwyższą stawką podatku wyłącznie z powodu posiadania nieruchomości, które nie służą im do działalności gospodarczej (SK 39/19). W praktyce nie wszystko zostało jednak w nim wyjaśnione, z czym musi mierzyć się teraz NSA.

Można próbować...

NSA zgodził się, że wyrok TK co do zasady może stanowić podstawę do wniesienia skargi o wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego. Jednak w spornym przypadku nie dopatrzył się podstaw do jej uwzględnienia. I co ważniejsze, dokonał wykładni przepisów o podatku od nieruchomości, zarówno w kontekście dotychczasowego orzecznictwa TK, jak i własnego. Jak tłumaczył sędzia NSA Krzysztof Winiarski, chodzi o szeroki przekaz nie tylko dla podatników, ale przede wszystkim dla ponad 2 tys. organów gmin.

Przede wszystkim NSA potwierdził, że wyrok TK jest adresowany do wszystkich podatników będących przedsiębiorcami lub innych podmiotów prowadzących działalność. Dotyczy on zarówno osób fizycznych, jak i prawnych oraz innych jednostek ze statusem podatnika.

Czytaj więcej

Nieruchomości przedsiębiorcy niekoniecznie służą firmowym celom

NSA szczegółowo odniósł się, od jakich kryteriów zależy zastosowanie stawki maksymalnej w świetle orzecznictwa TK. W tym kontekście stwierdził, że nieruchomość jest zajęta na prowadzenie działalności gospodarczej przede wszystkim, gdy dochodzi do rzeczywistego, efektywnego wykonywania w budynku, na gruncie lub ich części zorganizowanej działalności zarobkowej przez przedsiębiorcę (innego prowadzącego działalność), we własnym imieniu i w sposób ciągły. A także podejmowania przez takiego przedsiębiorcę na nieruchomości czynności przygotowawczych niezbędnych do jej podjęcia, jak remont, modernizacja, gromadzenie wyposażenia, rozruch itp.

NSA zastrzegł, że dotychczasowe orzecznictwo TK w spornym zakresie odnosi się do sytuacji, w której osoba podatnika podatku od nieruchomości może być identyfikowana podwójnie. Dla osób fizycznych chodzi np. o składniki majątku osobistego, a u osób prawnych o zadania niemieszczące się w działalności. Przeznaczenie nieruchomości do innych zadań może być związane też z jej objęciem inną daniną, np. podatkiem rolnym lub leśnym.

...ale nie zawsze się uda

Niemniej u podatników, których jedyną formę aktywności stanowi prowadzenie działalności gospodarczej, do zastosowania najwyższej stawki wystarczy samo posiadanie nieruchomości, niezależnie od tego, czy jest wykorzystywana na prowadzenie działalności.

W spornej sprawie o objęciu podatnika podwyższoną stawką przesądził wpis do ewidencji środków trwałych i korzystanie z amortyzacji. Sąd zauważył, że w ten sposób nieruchomość stała się elementem przedsiębiorstwa. Nie ma znaczenia, że podatnik nie mógł wpisać do ewidencji jej części. Podatnik nie może korzystać w PiT z amortyzacji i z bonusa w podatku od nieruchomości.

Niemniej zdaniem NSA do podatników o podwójnej identyfikacji, a także nieprzedsiębiorców – w razie oddania w posiadanie firmie – zwrot „nie są i nie mogą być potencjalnie wykorzystywane do prowadzenia działalności" należy tłumaczyć tak, że podwyższona stawka nie ma zastosowania, także gdy wystąpi obiektywna i niezależna, niedająca się przewidzieć przeszkoda, która uniemożliwia całkowicie prowadzenie lub kontynuowanie działalności. Wyrok jest prawomocny.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Sygnatura akt: III FSK 4061/21

Opinia dla „Rzeczpospolitej"
Paweł Banasik doradca podatkowy, partner w Deloitte Doradztwo Podatkowe

To bardzo dobrze, że NSA tak kompleksowo podszedł do spornego zagadnienia. Wyrok TK, choć bardzo korzystny dla podatników, pozostawiał wiele wątpliwości. Główna dotyczyła tego, czy ma wpływ także na rozliczenia podatkowe osób prawnych, a NSA umacnia linię orzeczniczą potwierdzającą szeroką możliwość stosowania go również do osób prawnych. NSA doprecyzował też, że możliwość traktowania majątku spółki prawa handlowego jako „niezwiązanego z prowadzeniem działalności gospodarczej" może dotyczyć wyłącznie przypadków, gdy ta występuje w podwójnej roli, tj. jako przedsiębiorca i nieprowadzący działalności. Niemniej w ustnym uzasadnieniu wskazał na „obiektywne, niedające się przewidzieć, okoliczności", uniemożliwiające wykorzystanie majątku do działalności jako potencjalną przesłankę stosowania niższych stawek podatku. A taką okolicznością, moim zdaniem, mógłby być chociaż administracyjny nakaz zamknięcia obiektu, np. w związku z pandemią.