W uchwalonej 17 listopada nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych pojawiły się przepisy dotyczące nieruchomości kolejowych. Mają one usunąć istniejącą od początku 2017 r. nieścisłość, która pozwalała wielu firmom bezpośrednio niezwiązanym z koleją korzystać z podatkowych udogodnień przewidzianych właśnie dla spółek kolejowych. Ustawa jest efektem prac nad dwoma podobnymi projektami: senackim (który niemal rok czekał nad rozpatrzenie) i rządowym (zgłoszonym 5 listopada 2021 r.).

Jedną ze zmian jest doprecyzowanie przepisów zwalniających z podatku osoby i firmy, które korzystają z kolejowych nieruchomości w celach obsługi podróżnych. Zdarzało się bowiem, że na dworcach lokowano sklepy, których działalność wprawdzie służyła osobom pojawiającym się na dworcach, ale nie była związana bezpośrednio z podróżą (np. restauracje).

Ma to zapobiegać sytuacjom, w których ze zwolnienia korzysta np. supermarket na dworcu, który uruchomi u siebie automat do sprzedaży biletów, ale co do zasady będzie prowadził zwykłą komercyjną działalność niezwiązaną z rynkiem kolejowym. Tymczasem – co zauważano w uzasadnieniu projektu rządowego – prowadzenie dworców jako takich jest z zasady działalnością deficytową, co uzasadnia sens zwolnienia podatkowego. Jednak takie zwolnienie z oczywistych względów nie powinno dotyczyć zwykłego handlu.

Czytaj więcej

Kolejowe przywileje tylko dla tych, którzy zajmują się kolejnictwem

Podczas prac nad projektem przedstawiciele Senatu wskazywali, że przez luki w przepisach o nieruchomościach kolejowych samorządy straciły w ciągu ostatnich pięciu lat około miliarda złotych. Prawdopodobnie największy udział w tej stracie miały niedoskonałe przepisy o opodatkowaniu bocznic kolejowych położonych na prywatnych działkach. Dzisiejsze przepisy pozwalają na zwolnienie nie tylko gruntu zajmowanego przez bocznicę jako taką, ale całej działki, na której jest ona położona. Z reguły są to spore tereny należące do fabryk czy baz logistycznych, a zatem straty dla samorządów mogły być znaczące.

Jak zauważa Michał Nielepkowicz, doradca podatkowy i partner w kancelarii Thedy & Partners, po zmianie to zwolnienie będzie wciąż obowiązywało, ale jedynie w części zajętej wyłącznie do wykonywania zadań zarządcy infrastruktury oraz, co ważne, pod warunkiem, że właściciel bocznicy udostępni ją do wykorzystania przez potencjalnie wszystkich przewoźników kolejowych.

– Nie sądzę jednak, aby w praktyce doszło do takiego udostępnienia ze względu na wiele formalności, jakich trzeba by dopełnić, by bocznica była do użytku ogólnego, a nie tylko danej fabryki czy magazynu – przewiduje ekspert.

Właściciele takich gruntów z bocznicami prawdopodobnie zaczną płacić od nich podatek od 2022 r. Wtedy ma wejść w życie większość przepisów noweli.

Etap legislacyjny: ustawa przekazana do Senatu

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj