Od ogłoszenia przez rząd podatkowo-składkowego pakietu Polskiego Ładu przedsiębiorcy rozliczający się liniowym PIT, a jest ich około 700 tys., głowią się, jak uciec przed wyższymi obciążeniami. Na topie jest spółka z o.o. Można w niej uniknąć składki zdrowotnej i płacić tylko 9-proc. podatek.

– W ostatnich tygodniach jest bardzo duże zainteresowanie spółkami z o.o. Założyć ją nietrudno, da się to zrobić nawet w kilka dni – mówi Andrzej Jagiełło, doradca podatkowy w kancelarii Sendero.

Skąd taki boom na spółki? Bo zostając w firmie rozliczanej PIT, zapłacimy wyższą składkę zdrowotną. Teraz przedsiębiorcy płacą 381,81 zł miesięcznie. Większość tej kwoty odliczają od PIT. Projekt Polskiego Ładu likwiduje ulgę, a składka ma wynosić 9 proc. dochodów z biznesu. Stracą na tym lepiej zarabiający przedsiębiorcy będący na skali, a także wszyscy, którzy mają 19-proc. podatek liniowy.

Czytaj też: Polski Ład PiS: Założenie spółki pozwoli uciec podwyżkom

Potrzebne dwie osoby

Czy w spółce z o.o. zapłacą składkę zdrowotną?

– Tylko gdy jest jednoosobowa. Nie ma takiego obowiązku, jeśli wspólników jest przynajmniej dwóch – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy.

A podatek?

– Nowa spółka, a także ta, która ma do 2 mln euro rocznych przychodów, zapłaci tylko 9 proc. CIT. Jeśli wypłaci dywidendę, czego oczywiście nie musi, wspólnicy odprowadzą 19 proc. PIT. Jest liczony od podstawy po opodatkowaniu CIT, łączne obciążenie wynosi więc 26,29 proc. Spółka będzie więc korzystniejsza niż pozostanie na liniowym PIT, gdzie sumując podatek i składkę, mamy 28 proc. – tłumaczy Marcin Borkowski.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Dodatkowym argumentem za spółką z o.o. jest to, że wspólnicy nie muszą płacić 4 proc. daniny solidarnościowej, która obciąża dochody powyżej 1 mln zł z biznesu rozliczanego PIT. Nie ponoszą też odpowiedzialności za jej zobowiązania.

Jak zmienić formę biznesu na spółkę z o.o.? Najlepiej tak, aby od razu mieć prawo do 9-proc. podatku.

– Jeśli spółka z o.o. powstanie wskutek przekształcenia przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną, to w pierwszych dwóch latach nie może płacić 9 proc. CIT. Dlatego lepiej zlikwidować firmę rozliczaną PIT i założyć nową spółkę z o.o. Nie powinno być z tym problemów w działalnościach usługowych, gdzie nie trzeba przenosić majątku przedsiębiorstwa – wyjaśnia Andrzej Jagiełło.

Uwaga na aporty

– Przykładowo, informatyk mający jednoosobowy biznes może go zlikwidować w grudniu i od stycznia działać w formie spółki z o.o. z 9 proc. CIT. Musi tylko uważać na firmowy majątek powyżej 10 tys. euro. Jeśli go wniesie aportem, straci na dwa lata prawo do preferencji. Lepiej go nowej spółce sprzedać – podpowiada Marcin Borkowski.

Andrzej Jagiełło dodaje, że jednoosobowy biznes i spółka z o.o. mogą funkcjonować równolegle. Majątek tej pierwszej można sukcesywnie sprzedawać drugiej. Wtedy nie traci się prawa do 9 proc. CIT.

Jest też inne rozwiązanie.

– Kupić spółkę z o.o., która funkcjonuje przynajmniej od 2020 r. W przyszłym roku będzie można wnieść do niej jednoosobowy biznes i płacić 9 proc. CIT – tłumaczy Marcin Borkowski.

Niektórzy przedsiębiorcy zastanawiają się też nad ryczałtem. Zgodnie z Polskim Ładem u ryczałtowców podstawą wymiaru składki zdrowotnej będzie przychód. Składka wyniesie 1/3 stawki ryczałtu.

Eksperci podkreślają, że każdy przedsiębiorca przed decyzją o zmianie formy rozliczenia musi wszystko dokładnie skalkulować. Tym bardziej że ciągle ważą się losy Polskiego Ładu. 19 sierpnia pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", że rząd zastanawia się nad złagodzeniem propozycji składki zdrowotnej. Mogłaby wynosić zamiast 9 proc. tylko 3 proc. dochodu. Ministerstwo Finansów na razie tego nie potwierdza, w odpowiedzi na nasze pytanie napisało, że ostateczna decyzja zapadnie po konsultacjach społecznych (które trwają do końca sierpnia).

Etap legislacyjny: konsultacje

Tomasz Piekielnik doradca podatkowy, właściciel firmy doradczej PBC

Zmiana formy prowadzenia biznesu jest legalnym działaniem. Skarbówka nie może zarzucić temu, kto z jednoosobowej firmy przeszedł na dwuosobową spółkę z o.o., że chce oszukiwać na składkach i podatkach. Przepisy na to pozwalają. Pozwalają też zakładać spółki celowe, służące do przeniesienia majątku. Oczywiście działania przedsiębiorcy nie mogą być sztuczne ani fikcyjne. Urzędnicy mają bowiem parę instrumentów, aby zakwestionować czynności pozorne, których celem jest tylko podatkowo-składkowa optymalizacja. ZUS raczej zorientuje się, że syn właściciela dostał 1 proc. udziałów po to, aby nie płacić w spółce składek. A skarbówka, że wypłacane mu i zwolnione z PIT wynagrodzenie jest sposobem na tworzenie w spółce podatkowych kosztów. Takie manewry mogą źle się skończyć dla przedsiębiorcy.