Administracja skarbowa ma zyskać nowe narzędzie kontrolowania podatników, którzy sprzedają towary i usługi z użyciem kas rejestrujących. W tzw. Polskim Ładzie znalazła się propozycja zmiany ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, która da kontrolerom możliwość udawania zwykłego klienta i sprawdzenia, czy dany przedsiębiorca postępuje prawidłowo. Chodzi tu o ewidencjonowanie towaru w kasie fiskalnej i wystawianie paragonów.

Taka forma kontroli ma nosić nazwę „nabycia sprawdzającego". Mają je przeprowadzać upoważnieni pracownicy urzędów skarbowych lub funkcjonariusze celno-skarbowi. Jeśli stwierdzą, że danej sprzedaży nie wprowadzono do kasy fiskalnej, będą mogli nałożyć karę grzywny w formie mandatu karnego. Zawczasu mają jednak wylegitymować się oraz spisać odpowiedni protokół.

Towar zakupiony podczas „nabycia sprawdzającego" ma być zwrócony sprzedawcy. Projekt przewiduje, że takiemu zwrotowi nie podlega wykonana usługa.

Czytaj też: Ład pełen sztuczek. Tak fiskus wyciągnie pieniądze

W odróżnieniu od kontroli przeprowadzanej w zwykłym trybie przez urząd skarbowy, nie będzie obowiązywała właściwość terytorialna. Innymi słowy, naczelnik każdego urzędu skarbowego będzie mógł wysyłać swoich urzędników do dowolnego miejsca w kraju, by udawali zwykłych klientów i stosowali tę prowokację.

Przy nabyciu sprawdzającym nie będą obowiązywały zasady ograniczenia kontroli przewidziane w prawie przedsiębiorców. W zwykłych działaniach kontrolnych gwarantują one m.in., że organ kontrolując, ma uprzedzać przedsiębiorcę o planowanej kontroli. Co więcej, nabycie sprawdzające i ewentualny mandat wcale nie będą musiały oznaczać zakończenia sprawy. MF pisze w uzasadnieniu projektu, że „nie wyklucza się wszczęcia po nim kontroli, czy postępowania podatkowego, jeżeli organy KAS będą miały przesłanki takich działań".

Ministerstwo Finansów motywuje potrzebę wprowadzenia nabycia sprawdzającego koniecznością skuteczniejszej walki z szarą strefą. W uzasadnieniu projektu wskazało, że w 2020 r. służby skarbowe ponad 15 tys. razy kontrolowały podatników zobowiązanych do stosowania kas fiskalnych, a w wyniku tych kontroli nieprawidłowości stwierdzono w ponad 43 proc. przypadków.

Podobny sposób kontroli przez urzędnika występującego incognito miał się pojawić już pięć lat temu. W planowanej wówczas nowelizacji ustawy o KAS taki zakup nazywano „transakcją celową". Jednak projekt ten nie został wprowadzony w życie. Proponowane obecnie rozwiązanie jest wzorowane – jak to napisano w uzasadnieniu – na uprawnieniach Inspekcji Handlowej.

Wśród uprawnień służb skarbowych pojawi się też nowy środek egzekucji z podatków. Otóż gdy wobec przedsiębiorcy będzie się toczyło postępowanie egzekucyjne, funkcjonariusz celno-skarbowy będzie mógł doraźnie zająć ruchomości należące do osoby, wobec której toczy się to postępowanie. Takie zajęcie będzie możliwe, gdy wartość zobowiązania (bez odsetek) przekroczy 10 tys. zł. Nie będzie można jednak zatrzymywać rzeczy o wartości „znacznie przewyższającej kwotę potrzebną do zaspokojenia egzekwowanej należności pieniężnej".

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Zajęcie ruchomości ma być środkiem doraźnym. Nie będzie można odbierać przedmiotów na dłużej niż 96 godzin, chyba że w tym czasie organ egzekucyjny zdecyduje o zajęciu ruchomości na trwałe, by zabezpieczyć egzekucję.