Na pytania odpowiada Michał Krzewiński, ekspert z zespołu ds. cła i handlu międzynarodowego PricewaterhouseCoopers

Słyszałem od importerów, że dużo łatwiej i szybciej towary odprawia się w innych krajach Unii Europejskiej, np. w Niemczech. Dopiero później przewozi się je do Polski. Czy jest tak faktycznie?

Wspólnotowy kodeks celny pozwala na zgłoszenie towaru w każdym kraju Unii Europejskiej. Faktycznie, wielu importerów woli zrobić to w innym państwie, szczególnie w Niemczech. Podstawowa korzyść jest taka, że w Niemczech import towarów, które są następnie dostarczane do innego kraju Unii (czyli dochodzi do wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów WDT), jest zwolniony z VAT. Dopiero w Polsce wykazujemy VAT z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT), przy czym możemy go jednocześnie odliczyć. Ta operacja jest zatem neutralna dla podatnika. Tymczasem odprawiając towar w Polsce, nie tylko wykazujemy VAT w zgłoszeniu celnym, ale musimy też go faktycznie zapłacić. Oczywiście można go odliczyć (jako podatek naliczony) w deklaracji za okres, w którym otrzymamy zgłoszenie celne (lub za następny okres). Ale na jakiś czas mamy zamrożony kapitał.

Drugi powód to „rozbudowane” formalności przy odprawie w Polsce. Często zdarza się, że celnicy żądają np. potwierdzenia płatności za importowany towar, mimo że strony umówiły się na odroczony termin zapłaty.

Jakie formalne warunki musimy spełnić, aby odprawić towary w Niemczech? Czy musimy się tam zarejestrować?

Wszystko zależy od tego, czy sami zgłaszamy towary do odprawy, czy też korzystamy z usług przedstawiciela. W pierwszym wariancie mamy trochę administracyjnych obowiązków. Musimy uzyskać niemiecki numer celny i zarejestrować się w Niemczech na potrzeby VAT. Musimy tam składać deklaracje VAT (miesięczne i roczną) oraz, w sytuacji gdy po imporcie dokonujemy WDT, także deklaracje Intrastat. Jeśli zdecydujemy się skorzystać z pomocy przedstawiciela, to na nim spoczywają te wszystkie obowiązki formalne. Importer natomiast rozlicza tylko transakcję jako WNT. Musi więc wystawić fakturę wewnętrzną. Obowiązek podatkowy z tego tytułu powstaje 15 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym nastąpiło WNT. Transakcję musi wykazać w deklaracji składanej do 25 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy. Stosuje stawkę podatku właściwą dla danego towaru, ale ta transakcja, jak wskazano w odpowiedzi na poprzednie pytanie, jest neutralna dla importera.

Czy wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów pokazujemy w deklaracji Intrastat?

Co do zasady, tak. Deklaracje Intrastat składamy jednak dopiero po przekroczeniu pewnego limitu obrotów, tzw. statystycznego progu podstawowego. W 2007 r. wynosi on 500 000 zł (w przywozie). Jeśli firma nie przekroczyła tego limitu, nie musi składać deklaracji Intrastat.

Warto wspomnieć, że stosuje się również tzw. progi szczegółowe. Po ich przekroczeniu trzeba przekazywać bardziej szczegółowe informacje. Dla przywozu ten próg wynosi 29 000 000 zł.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Jakie dokumenty musimy złożyć przy odprawie?

Przede wszystkim dokument potwierdzający wartość celną towaru. Co do zasady powinien to być oryginał faktury, jednak w szczególnych przypadkach, np. przy imporcie towarów łatwo psujących się, może to być kopia. Powinniśmy również załączyć dokumenty potwierdzające wysokość kosztów transportu do granicy Unii. Jeśli koszt ten jest wliczony w cenę towaru, powinno to wynikać z warunków dostawy. Jeśli nie, musimy przedstawić fakturę za przewóz.

Jeżeli natomiast chcemy dla importowanych towarów zastosować preferencyjną stawkę celną, musimy przedstawić odpowiednie świadectwo pochodzenia, którego rodzaj jest uzależniony od umowy zawartej między Unią i krajem importu. W odniesieniu do niektórych towarów możemy być zobowiązani do przedstawienia pozwolenia na przywóz. Aby takie pozwolenie uzyskać, co do zasady musimy mieć również pozwolenie na wywóz z kraju importu.