To propozycja Ministerstwa Finansów przedstawiona w założeniach do nowelizacji [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0F3B8549BC83A0453E75922ADB0A28CA?id=176376]ordynacji podatkowej[/link]. Teraz banki informują o kontach przedsiębiorców co miesiąc.

Zdaniem autorów nowych propozycji to za rzadko. Zmiana ma zwiększyć efektywność egzekucji i znacząco przyspieszyć realizację tytułów wykonawczych.

– To, że fiskus będzie dostawał dwa razy częściej informacje o rachunkach, wcale nie usprawni egzekucji – ripostuje Jerzy Bańka, radca prawny ze Związku Banków Polskich. – Powoduje dublowanie obowiązków, każdy przedsiębiorca musi bowiem sam zawiadomić urząd o założeniu konta. To kolejna propozycja, która zakłada, że podatnicy są nieuczciwi i robią wszystko, aby ukryć swoje dochody.

– Urzędom zależy na świeżej informacji z banków, jednak już teraz mają wystarczające możliwości, aby dowiedzieć się o kontach przedsiębiorcy – mówi Tomasz Rolewicz, doradca podatkowy, menedżer w PricewaterhouseCoopers. – Niezależnie od miesięcznych informacji z banku każdy podatnik powinien poinformować o rachunku w zgłoszeniu identyfikacyjnym. Jeśli się zmieni, musi przesłać do urzędu zgłoszenie aktualizacyjne. Poza tym fiskus w trakcie kontroli albo postępowania podatkowego może zażądać od banku dokładnej informacji o stanie portfela jego klienta (m.in. o posiadanych rachunkach oszczędnościowych, obrotach na nich, zawartych umowach kredytowych i depozytowych).

[srodtytul]Teraz co miesiąc [/srodtytul]

Obecnie banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe muszą co miesiąc przekazywać informacje o założonych i zlikwidowanych rachunkach bankowych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Robią to do siódmego dnia następnego miesiąca. Niedopełnienie tego obowiązku grozi karą.

W pierwszej wersji założeń do nowelizacji ordynacji podatkowej ministerstwo proponowało, aby banki informowały o kontach co tydzień. Teraz złagodziło swoje oczekiwania i chce dostawać dane dwa razy w miesiącu. Za okres od pierwszego do 15. dnia danego miesiąca informacja powinna być przesłana do 22., natomiast za drugą połowę miesiąca – do siódmego dnia następnego.

Obowiązek informacyjny nie dotyczy krótkoterminowych rachunków bankowych (np. siedmio lub 14-dniowych), które w momencie przekazywania wiadomości zostały już zlikwidowane. – Można sobie wyobrazić, że przedsiębiorca przechowuje pieniądze tylko na lokatach – tłumaczy Tomasz Rolewicz. – Bank nie musi o nich zawiadamiać, bo nie są to rachunki związane z działalnością gospodarczą. Mam więc wrażenie, że zwiększenie częstotliwości przesyłania informacji dużo urzędom nie pomoże, bo i tak nie dowiedzą się o wszystkich aktywach przedsiębiorcy.

[srodtytul]Kosztowna zmiana[/srodtytul]

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Ministerstwo powinno też pomyśleć o kosztach, które poniosą banki – podsumowuje Jerzy Bańka. – Zwiększenie częstotliwości przekazywania informacji to konieczność modyfikacji oprogramowania komputerowego i wzrost wydatków na obsługę procesu raportowania. Niestety, te koszty mogą podnieść ceny usług bankowych. Zamiast zwiększać biurokrację, warto więc pomyśleć nad innymi sposobami usprawnienia egzekucji podatków.

[ramka][b]Komentuje Adam Mariański, wiceprezes Centrum Studiów i Dokumentacji Podatkowej[/b]

Jeśli ktoś chce założyć konto, przyjąć na nie pieniądze, a potem zlikwidować, to i tak zdąży to zrobić, nim fiskus się dowie. Zresztą banki muszą informować tylko o rachunkach związanych z działalnością gospodarczą. A przecież przedsiębiorca może dostać pieniądze na konto prywatne albo przechowywać je na lokatach. Dlatego uważam, że MF przecenia skuteczność proponowanej zmiany. Egzekucję opóźnia długotrwała procedura przekazywania informacji w samych urzędach. To należałoby w pierwszej kolejności usprawnić. Tymczasem niezależnie od obowiązków informacyjnych jest tak, że poborcy skarbowi przed samą egzekucją wysyłają zapytania do banków i wtedy się dowiadują, gdzie szukać pieniędzy. [/ramka]