O tym, że polska skarbówka chętniej bierze niż oddaje nie trzeba nikogo przekonywać. Potrafi też zrobić wiele, żeby pieniędzy nie zwracać nawet wtedy, gdy tak mówią przepisy. Przekonała się o tym podatniczka, której fiskus nie chciał zwrócić kosztów związanych ze stawiennictwem w urzędzie.

Kobieta została wezwana do przedłożenia dwóch faktur VAT, które wystawiła oraz rejestrów sprzedaży prowadzonych dla potrzeb VAT. Dokumenty złożyła osobiście i wniosła o zwrot kosztów podróży oraz utraconego zarobku.

Urzędnicy płacić nie chcieli. Tłumaczyli, że wezwanie zostało wystosowane w ramach czynności sprawdzających. W ich ocenie kobieta nie musiała się fatygować do urzędu. Została bowiem pouczona, że doręczenie może nastąpić osobiście, za pośrednictwem poczty lub pełnomocnika.

Podatniczka nie dawała za wygraną. W jej ocenie z wezwania jasno wynikało, że musi złożyć oryginały dokumentów i to pod groźbą sankcji karnych-skarbowych.

Tylko oryginały

Tłumaczyła, że często otrzymuje z urzędu skarbowego, wezwania do dostarczenia dokumentów. Próbowała je kserować i wysyłać pocztą, żeby ograniczyć koszty, ale ta praktyka nie spotkała się z aprobatą urzędników. A boi się wysyłać oryginały dokumentów podatkowych pocztą.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił jej skargę. W jego ocenie w sprawie nie została spełniona przesłanka osobistego stawiennictwa. Zauważył, że organ pozostawił skarżącej trzy możliwości wykonania wezwania. W tej sytuacji zdaniem WSA dostarczenie dokumentów osobiście było wynikiem swobodnej decyzji, a nie nałożonego obowiązku. To, że podatniczka dobrowolnie przyjechała do siedziby fiskus nie oznacza, że on był zobowiązany zwrócić jej koszty.

Taką wykładnię przepisów skrytykował NSA. Przypomniał, że nadal zasadą procedury podatkowej jest to, że koszty postępowania przed fiskusem ponosi państwo tj. Skarb Państwa, województwo, powiat lub gmina. Podatnik ponosi je wyjątkowo.

W ocenie NSA prawo do zwrotu kosztów nie dotyczy tylko tych sytuacji, gdy na podatnika nałożono obowiązek osobistego stawiennictwa. Przysługuje ono także, gdy stawiennictwo osobiste nie jest obowiązkowe, ma charakter alternatywny np. obok poczty i pełnomocnika, ale realizacja żądania fiskusa jest zagrożona sankcją karną.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Jest wybór, są koszty

Co prawda NSA zastrzegł, że każdą sprawę należy badać indywidualnie. Jednak jak podkreślił sędzia NSA Sławomir Presnarowicz skarżąca wyjaśniała, że obawia się przesyłania oryginałów dokumentów podatkowych pocztą. A skoro w wezwaniu przewidziano możliwość doręczenia ich osobiście, to mogła z takiej opcji skorzystać i miała prawo żądać zwrotu kosztów. Sąd zauważył, że na takim rozwiązaniu fiskus nie stracił, bo nie musiał fatygować swoich urzędników oszczędzając czas i pieniądze. Wyrok jest prawomocny.

II FSK 1235/13