Wśród przedsiębiorców niesie się wieść, że inspektorzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyspecjalizowali się w kontrolowaniu wydatków na świąteczne prezenty dla pracowników z zakładowych funduszy świadczeń socjalnych (zfśs). A na wokandy sądów w całej Polsce coraz częściej trafiają spory dużych firm z ZUS o te wypłaty.

Różne świadczenia

Jeśli ZUS uda się zakwestionować wydatki z zfśs, a ma na to dużo sposobów, pracodawca dopłaca do ceny zakupu paczek i bonów składki na ubezpieczenia, jakby to była część pensji pracownika. Odbija się to więc także na finansach obdarowanych. Muszą dopłacić część składek, które finansują z własnej kieszeni.

– Przedsiębiorcy planujący wydatki na świąteczne paczki i bony dla pracowników powinni zwrócić szczególną uwagę na określone w przepisach zasady ich przyznawania – mówi Mirosław Łabanowski, radca prawny z kancelarii LexConsulting.

Jeśli wszyscy pracownicy dostaną takie same paczki, bez względu na wysokość zarobków, to jest prawie pewne, że ZUS zakwestionuje te wydatki i zażąda dopłaty składek na ubezpieczenia społeczne od tych świadczeń.

Zgodnie z art. 8 ustawy z 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych podczas przyznawania wsparcia należy uwzględnić sytuację życiową, rodzinną i materialną pracowników.

– Jeśli więc pracodawca przyzna wszystkim jednakowe paczki, ale oprócz tego dołoży bon zakupowy na 100 zł dla pracowników ze średnimi pensjami i bon na 200 zł dla zatrudnionych z najniższymi zarobkami, to ZUS nie powinien mieć zastrzeżeń do takich wydatków – dodaje Łabanowski. – Pracodawcy często jednak przyznają wszystkim paczki i bony jednakowej wartości, aby nikogo nie dyskryminować.

Sytuację jeszcze zaciemnia niejednolite orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych, które coraz częściej zajmują się takimi sprawami.

SN w wyroku z 16 września 2009 r. (sygn. I UK 121/09) uznał, że wszystkie świadczenia i dopłaty wypłacane z zfśs powinny być uzależnione od sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej osoby uprawnionej. Ostatnio takie rozumienie przepisów potwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku (wyrok z 14 czerwca 2013 r., sygn. III AUa 1299/12).

Z kolei sądy apelacyjne we w Wrocławiu i Szczecinie odmawiają ZUS prawa do kwestionowania kryteriów przyznawania wypłat z tego funduszu (np. w wyroku SA w Szczecinie z 11 października 2013 r., sygn. III AUa 539/12).

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Pracodawcy chcą zmian

– Przygotowujemy już propozycję zmian w przepisach, by ZUS nie miał podstawy do tak łatwego jak obecnie kwestionowania wydatków z tego funduszu, ze względu na stosowanie kryterium socjalnego do przyznawania tych świadczeń – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert PKPP Lewiatan.

Opinia dla „Rz"

Konstanty Dobiejewski, radca prawny z kancelarii Deloitte Legal

Do naszej kancelarii trafiło kilka firm, którym ZUS zakwestionował zasady wypłaty świadczeń z funduszu socjalnego w zakresie stosowania tzw. kryterium socjalnego, które służy do różnicowania świadczeń ze względu na sytuację życiową, rodzinną i materialną pracownika. ZUS żąda od nich zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne, a że mamy do czynienia z dużymi zakładami pracy, kwoty te często dochodzą do milionów złotych. Tymczasem sądy, np. z apelacji wrocławskiej, stoją na stanowisku, że ZUS nie jest uprawniony do badania faktycznego stosowania przez pracodawców kryterium socjalnego. W Gdańsku sąd jest zaś odmiennego zdania. Uważam, że rację ma sąd wrocławski, który stwierdził, że nie ma przepisu, który udzielałby ZUS w tym zakresie uprawnień kontrolnych.