Podstawowi kadrowicze odmówili gry w reprezentacji z powodu konfliktu z rodzimą federacją, dotyczącego wykorzystania wizerunku piłkarzy w umowach reklamowych i sponsorskich.

Reprezentacji Danii nie prowadził selekcjoner Norweg Age Hareide ani jego asystent Jon Dahl Tomasson, tylko zatrudniony na tę okazję szkoleniowiec John Faxe Jensen, który również nie ma za sobą wielkiej kariery trenerskiej. W składzie znaleźli się zawodnicy-amatorzy, w tym kilku członków reprezentacji futsalowej.

Eksperymentalna kadra wstydu nie przyniosła - Słowacy wygrali 3:0. Tylko 3:0 - zważywszy, że gospodarze wystąpili w zasadzie w podstawowym składzie, z takimi zawodnikami jak Martin Skrtel czy Marek Hamsik. W drugiej połowie na boisko wszedł też Ondrej Duda, znany z występów w Legii Warszawa.

Gospodarze do przerwy prowadzili 2:0, po trafieniach Adama Nemeca i Alberta Rusnaka. W drugiej połowie trzeciego gola Słowakom dołożył... Duńczyk Adam Fogt, który zaliczył gola samobójczego. Słowacy mieli oczywiście zdecydowaną przewagę optyczną - 16 razy strzelali na bramkę, której bronił Christoffer Haagh, golkiper reprezentacyjny, ale z duńskiej kadry w futsalu. Ale i Duńczycy oddali raz zmusili do interwencji bramkarza gospodarzy Matusa Kozacika.

W niedzielę Dania ma zagrać z Walią w pierwszym meczu w ramach Ligi Narodów. Nie wiadomo, który z duńskich zespołów zagra w tym spotkaniu - czy ten z Kasperem Schmeichelem i Christianem Eriksenem, czy drużyna, w której miejsce znaleźli sprzedawca Christian Offenberg i uczeń Simon Vollesen.