W sobotę dotychczasowy lider, Inter, zremisował u siebie z Atalantą 1:1. Potknięcie mediolańczyków dało Juventusowi szansę powrotu na pozycję lidera - przypomina Onet. Warunek był jeden - zwycięstwo w Rzymie.

Goście z Turynu z animuszem zabrali się do osiągnięcia swego celu. Wynik spotkania otworzyli w 3. minucie za sprawą Meriha Demirala, który wykorzystał dobre podanie Paulo Dybali i strzałem z pierwszej piłki pokonał Pau Lopeza, zamykając akcję na dalszym słupku.

Siedem minut później było już 0:2. Próbujący naprawić swój wcześniejszy błąd Jordan Veretout sfaulował w polu karnym Dybalę. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a po chwili z bramki cieszył się Cristiano Ronaldo.

W pierwszej połowie obaj trenerzy musieli dokonać zmian. Najpierw w Juventusie kontuzji doznał Demiral, którego zastąpił Matthijs de Ligt. Holenderski obrońca sfaulował w 32. minucie  Nicolo Zaniolo, a poszkodowany nie był w stanie kontynuować gry, został zniesiony z boiska.

AFP

W drugiej odsłonie meczu groźniejsi byli gospodarze. W 68. minucie rzymianie zdobyli bramkę kontaktową. Najpierw Edin Dżeko trafił słupek, a po chwili Wojciech Szczęsny obronił uderzenie Cengiza Undera. Jak wykazała jednak analiza VAR, w zamieszaniu piłkę ręką zagrał Alex Sandro. Rzut karny na gola zamienił Diego Perotti.

Podopieczni Maurizio Sarriego odpowiedzieli nieuznaną, zdobytą ze spalonego bramką Gonzalo Higuaina.

W końcówce Roma atakowała, jednak Juventus nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa i z 48 pkt. objął prowadzenie we włoskiej ekstraklasie. Tuż za Starą Damą są Inter (46 pkt.) oraz Lazio (42 pkt.), które ma o jeden rozegrany mecz mniej.

AS Roma - Juventus 1:2 (0:2)
Bramki: Perotti ('68, karny) - Demiral ('3), Ronaldo ('10, karny)

Autopromocja
TYLKO U NAS

Ambasador Chin w Polsce Sun Linjiang o nowej ofercie współpracy Pekinu z Warszawą

CZYTAJ