Jagiellonia, która wygrała trzy poprzednie mecze Ekstraklasy, tym razem musiała zadowolić się jednym punktem. W pierwszym meczu po przerwie w rozgrywkach spowodowanej epidemią "Jaga" wygrała na wyjeździe z Cracovią 1:0 - przypomniał Onet.

Wisła Płock przywitała się ponownie z Ekstraklasą znacznie mniej efektownie - w pierwszym meczu po przerwie przegrała z Koroną Kielce 1:4.

W meczu z Jagiellonią ekipa z Płocka była jednak bardzo bliska zdobycia trzech punktów. W 29. minucie na prowadzenie gości wyprowadził były napastnik Jagiellonii, Cillian Sheridan, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

W 60. minucie było już 2:0 dla gości - po tym jak Dominik Furman zamienił na gola rzut karny podyktowany za zagranie Pawła Olszewskiego w "jedenastce".

W 67. minucie kontaktowego gola dla Jagiellonii zdobył Bartosz Bida, który wykorzystał podanie Przemysława Mystkowskiego.

W końcówce Jagiellonia rzuciła się do ataku na bramkę Wisły praktycznie całą drużyną - i ostatecznie przyniosło to efekt w postaci gola Pujlicia.