Środowy mecz z Lens miał dla Milika smak słodko-gorzki. Polski napastnik strzelił swojego pierwszego gola we Francji, ale doznał urazu uda, a Marsylia wypuściła z rąk zwycięstwo.

Do ostatnich chwil lekarze walczyli, by Milik był gotowy na niedzielny szlagier. Ich wysiłki poszły jednak na marne, a spotkanie, które dla Olympique mogło być nowym otwarciem, zakończyło się kolejną stratą punktów.

Losy meczu rozstrzygnęły się w zasadzie już po 25 minutach. Wtedy to drugą bramkę zdobył Mauro Icardi. Kilkanaście minut wcześniej prowadzenie paryżanom dał Kylian Mbappe. Neymar (wstał z ławki w drugiej połowie) mógł spokojnie zbierać siły na zbliżające się starcia z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Marsylia kończyła spotkanie w osłabieniu, bo czerwoną kartkę za brutalny faul na Marco Verrattim dostał Dimitri Payet. Na zwycięstwo w lidze zespół Milika czeka od 6 stycznia.