Włosi przez 90 minut nie przypominali zespołu, który przez fazę grupową przeszedł jak huragan i zaczął być wymieniany w gronie kandydatów do złota.

Czytaj także:

Dania rozbija Walię i melduje się w ćwierćfinale Euro

Mieli problemy z konstruowaniem akcji i oddaniem celnego strzału. Gdyby nie interwencja VAR, po godzinie gry by przegrywali. Strzelec gola dla Austrii Marko Arnautović był jednak na spalonym.


Dobrze zorganizowani Austriacy rozgrywali najlepszy mecz w turnieju, ale cały ich plan posypał się w dogrywce. Najpierw gdy nie upilnowali Federico Chiesy, później gdy na 2:0 podwyższył Matteo Pessina.


Austria walczyła do końca, zdołała jeszcze zdobyć kontaktową bramkę w niesamowitych okolicznościach (strzałem głową piłkę tuż przy słupku zmieścił Sasa Kalajdzić), ale zabrakło jej czasu na wyrównanie. Za postawę należą się jej jednak wielkie brawa.


Włosi stracili pierwszego gola na Euro, ale zrobili kolejny krok do medalu i już czekają na następnego rywala. Poznają go w niedzielę wieczorem. Będzie nim Belgia lub Portugalia. Mecz 2 lipca w Monachium.

1/8 FINAŁU


Włochy - Austria 2:1 po dogrywce
(Chiesa 95, Pessina 105 - Kalajdzić 114)