Korespondencja z Sewilli

Jego podopieczni w sobotę zagrają o pozostanie w turnieju. Jeśli Polacy przegrają z Hiszpanami, stracą szansę na wyjście z grupy. Wielu zmian w składzie jednak nie będzie.

Dowiedz się więcej: Szwecja wygrała ze Słowacją. Zły wynik dla Polski

 - Musimy za to zmienić naszą strategię, bo Hiszpanie to zupełnie inny rywal niż Słowacy - mówi Sousa. - Będziemy rzadziej przy piłce niż w poprzednich spotkaniach. Hiszpania to jakość i zdolność kontroli rywala, umieją spychać defensywę przeciwnika bardzo nisko. Musimy wiedzieć, w jaki sposób grać z nimi niską oraz wysoką obroną, a także jak ich skaleczyć.

Selekcjoner podkreśla, że najbliższy mecz może być punktem zwrotnym w rozwoju prowadzonej przez niego reprezentacji.

- Powtarzam od początku naszej pracy, że chcemy zmienić nie tylko kulturowe podejście do gry waszych piłkarzy, ale także ich mentalność. Musimy być pozytywni, agresywni we wszystkim, co robimy. Takie mecze mogą przyspieszyć ten proces. Wierzę, że się uda, czuje to. Widzę w zawodnikach determinację oraz wiarę - zapewnia Sousa.

Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 21:00. Polakom dopisało szczęście, upału nie będzie. Dzień przed meczem w Sewilli padało, a temperatura sięgnęła 25 stopni.