– Już kilka razy prosiłem Edwina o radę, bo to bardzo doświadczony bramkarz. Chciałem, żeby wskazał moje błędy, ponieważ lubię wiedzieć, co robię źle, i obserwować innych. Ale nic z tego nie wyszło – powiedział Kuszczak w rozmowie z klubową telewizją MUTV. – Może po prostu mnie nie lubi, musicie go zapytać – dodał.

Alex Ferguson uważa, że Kuszczak tylko żartował. – Przecież on się śmiał, gdy to mówił. Między nim a Edwinem nie ma żadnego konfliktu – przekonuje menedżer United. – Być może problem polega na tym, że polski humor trudno jest przetłumaczyć na brytyjski.

Kuszczak, powołany przez Franciszka Smudę na mecze towarzyskie z Rumunią i Kanadą, od 2006 roku wystąpił tylko w 39 spotkaniach United. Przegrał z van der Sarem rywalizację o pozycję bramkarza numer jeden, a gdy Holender ostatnio leczył kontuzję, Ferguson stawiał na Bena Fostera. – Trener mówi, że potrzebuje wszystkich piłkarzy, by zdobywać trofea. Jedni grają więcej, inni mniej, ale prędzej czy później każdy otrzyma swoją szansę. Pytanie tylko, ile czasu chcesz czekać? – zastanawia się Kuszczak i po chwili odpowiada:

– Ja czekam już trzy i pół roku. Mogę i dłużej, ale mam wielkie ambicje. Po meczach chciałbym wracać zmęczony do domu i powiedzieć sobie: wykonałeś dobrą robotę.

Van der Sar był mocno krytykowany po meczu Ligi Mistrzów z CSKA Moskwa (3:3), ale wszystko wskazuje na to, że w niedzielę i tak stanie w bramce United.

[ramka] [b]Czytaj więcej informacji z serwisu [link=http://www.rp.pl/temat/350599.html]Przewrotka[/link][/b][/ramka]