Korespondencja z Sankt Petersburga

Rywale naszej drużyny w siedmiu tegorocznych meczach nie przegrali i stracili tylko jednego gola, ale siła ich defensywy Klicha nie przeraża.

- Musimy grać szybką piłką i skoncentrować się na tym, co trzeba robić. Będziemy walczyć, mamy plan na ten mecz. Jesteśmy w stanie zagrać na zero z tyłu i mamy ludzi, którzy są w stanie strzelić Szwedom więcej niż jednego gola. Krótka przerwa między meczami nie będzie naszym problemem. Lubię grać co trzy dni - zapewnia nasz pomocnik.

Doświadczony zawodnik jednocześnie chwali środowego rywala.

- Są dobrze zorganizowani w obronie. Oddają piłkę rywalowi i czekają na kontry, w których są groźni. Nie są pasywni, po prostu wykonują polecenia trenera. Jestem przekonany, że będą chcieli walczyć o pierwsze miejsce w grupie. My musimy zwrócić szczególną uwagę na Aleksandra Isaka. To znakomity piłkarz - przyznaje Klich.

Pomocnik liczy, że Polakom w Sankt Petersburgu pomogą kibice. - Liczę, ze będzie ich więcej niż podczas meczu ze Słowacją - mówi. Środowy mecz rozpocznie się o godzinie 18:00.