W Legii starsi koledzy nazywali go „Laska" – od bohatera filmu „Poranek kojota", który bez przerwy palił marihuanę i ciągle wydawał się nieobecny. Wolski jest ponoć pozbawiony nerwów, nie wie, co to stres. Wychodzi na boisko i niezależnie czy rywalem jest Podbeskidzie Bielsko-Biała czy PSV Eindhoven czaruje z piłką u nogi. Odmienia losy meczu, bo nie ma kompleksów nawet w starciach z wielkimi przeciwnikami. Gra, jak na podwórku przed blokiem.

- Nikt w reprezentacji Polski nie może lepiej ocenić Rafała Wolskiego niż ja. Trenuję z nim codziennie w klubie, on ma coś czego ja nigdy mieć nie będę - pomysł na grę i podejmowanie takich decyzji przy rozegraniu piłki jakie znam z najlepszych klubów europejskich. Nie wiem czemu nie dostał szansy na Euro 2012, nie wiem co wpłynęło na taką decyzję - może brak doświadczenia. Jednak ja dzielę piłkarzy na dobrych i złych, a Rałał jest świetnym zawodnikiem i kwestią czasu jest jak trafi do silnego klubu w Europie – mówił „Rz" w czerwcu Jakub Wawrzyniak, obrońca Legii i reprezentacji Polski.

Wolski dostał powołanie na Euro, jednak nie zagrał nawet minuty, bo Franciszek Smuda bał się ryzykować. Po turnieju okazało się, że młody piłkarz ma niezaleczoną kontuzję pięty. Przeszedł operację, a później przez pół roku dochodził do siebie. Fiorentina obserwowała go już wcześniej, chce piłkarza jak najszybciej w swoim składzie. Kwoty, jakie oferuje, wahają się między 3 i 4 miliony euro. Jak za polski młody talent to bardzo dużo.

To że Wolski nie grał przez ponad pół roku, nie stanowi dla Włochów żadnego problemu, powinno jednak przeszkadzać samemu zawodnikowi. Klub z Florencji przed sezonem kupił kilkunastu nowych piłkarzy i niespodziewanie włączył się do walki o Ligę Mistrzów, w środku pomocy grają tam gwiazdy: Borja Valero czy Alberto Aquilani. Odnaleźć się po kontuzji w takim towarzystwie będzie bardzo trudno, nikt nie da Wolskiemu gwarancji, że trener Vincenzo Montella rozstawi taki parasol ochronny, jaki młodzi mają u Jana Urbana w Legii.

Wolski opuścił zgrupowanie Legii na Cyprze we wtorek wieczorem, w środę przeszedł testy medyczne, które nie wykazały żadnych problemów ze zdrowiem. Prezes Legii Bogusław Leśnodorski potwierdził, że kluby są bliskie porozumienia. Legia co prawda chciałaby sprzedać go do Florencji już teraz i puścić do Włoch dopiero latem, jednak działacze Fiorentiny nalegają, by piłkarz dołączył do zespołu już teraz.

- Mam zaległości. Muszę popracować nad ustawianiem się na boisku – mówił Wolski po wygranym sparingu ze szwajcarskim Aarau, jednak trener Urban bardzo chwalił go za udany występ. – To zawodnik, który strzela gole na każdym treningu, a później potrafi przenieść to na mecz – tłumaczył.

- Po dwóch latach spędzonych w pierwszej drużynie łezka zakręciła się w oku. Takie jest życie piłkarza - czasem trzeba coś zmienić, zrobić krok do przodu i pozostawić kolegów. Na pewno będę ich odwiedzał, bo sporo przyjemnych chwil tu spędziłem. Nie zapomnę o tym – mówił Wolski w rozmowie z portalem legia.com.

Potwierdzenie jego transferu to kwestia godzin.