Warta przystąpiła do meczu osłabiona brakiem Mateusza Kupczaka, Mario Rodrigueza, Roberta Janickiego, Gracjana Jarocha, Mariusza Rybickiego i Aleksa Ławniczaka - wylicza Onet. Kupczak doznał kontuzji, która może wyłączyć go z gry do końca sezonu.

Dla Warty wygrana z Wisłą była pierwszą wygraną w roli gospodarza po powrocie do Ekstraklasy. Warta odniosła już wcześniej trzy zwycięstwa na wyjeździe, podczas gdy na własnym stadionie nie zdobyła do soboty nawet gola.

Wisła Kraków wyszła na prowadzenie w 10. minucie - Adi Mehremić po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dawida Abramowicza strzałem głową pokonał bramkarza Daniela Bielicę, którego zmylił fakt, że piłka odbiła się jeszcze od zawodnika Warty.

Warta wyrównać mogła już w pierwszej połowie - ale Łukasz Trałka nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego po zagraniu ręką Abramowicza.

Co nie udało się Trałce udało się Janowi Grzesikowi, który "odczarował" dla gospodarzy stadion w Grodzisku i po podaniu Mateusza Czyżyckiego pokonał Mateusza Lisa. 

Grzesik odegrał też kluczową rolę przy drugim golu - to po jego podaniu Mateusz Kuzimski strzelił gola na wagę trzech punktów.