Legia wymęczyła zwycięstwo w Mostarze

W trzecim meczu Ligi Konferencji Legia pokonała w Mostarze Zrinjskiego. 2:1 to bardzo dobry wynik jak na przeciętną grę.

Publikacja: 26.10.2023 23:27

Legia wymęczyła zwycięstwo w Mostarze

Foto: PAP/EPA/Fehim Demir

Legia miała lepszych zawodników, przez większą część meczu prowadziła grę, mogła robić, co się jej podobało. Josue trafił na przeciwników, przy których mógł pokazać wyjątkową technikę. I niewiele z tego wszystkiego wynikało.

Nemanja Bilbija strzelili bramkę w pierwszym ataku gospodarzy na bramkę Dominika Hładuna. Była 30. minuta gry i na tym szczęście gospodarzy się skończyło.

Dwie minuty później, po zaskakującym podaniu Josue do Ernesta Muciego z rzutu wolnego Slobodan Jakovljević wpakował piłkę do własnej bramki. Po przerwie niewidoczny do tej pory Blaż Kramer (zastępujący niedysponowanego po zabiegu stomatologicznym Tomasa Pekharta) strzelił gola głową.

Sędzia z Rumunii miał wątpliwości, ale VAR je rozwiał. Wydawało się, że wyrównujący gol strzelony przez Zrinjskiego po prostopadłym podaniu jest prawidłowy. Jednak znowu VAR zadecydował na korzyść Legii.

Czytaj więcej

Trzeci mecz i pierwsze punkty w Lidze Europy. Raków zremisował ze Sportingiem

Mając przewagę pod każdym względem Legia powinna wygrać lekko i łatwo. Zamiast spokojnej gry oglądaliśmy męczarnie legionistów, dających się w końcówce zdominować przez słabszych i mniej doświadczonych przeciwników.

Dobre wiadomości dla Legii są dwie. Pierwsza to prowadzenie w grupie razem z Aston Villą (pokonała AZ Alkmaar na jego boisku 4:1). Druga to przerwanie serii czterech porażek z rzędu. O jakiekolwiek inne pochwały trudno.

Następny mecz Legia rozegra 9 listopada o 18.45, przy Łazienkowskiej ze Zrinjskim.

Legia miała lepszych zawodników, przez większą część meczu prowadziła grę, mogła robić, co się jej podobało. Josue trafił na przeciwników, przy których mógł pokazać wyjątkową technikę. I niewiele z tego wszystkiego wynikało.

Nemanja Bilbija strzelili bramkę w pierwszym ataku gospodarzy na bramkę Dominika Hładuna. Była 30. minuta gry i na tym szczęście gospodarzy się skończyło.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Piłka nożna
Javier Milei zmienia Argentynę. Czy ruszy na futbol z piłą łańcuchową
Piłka nożna
Premier League. Nowa arystokracja
Piłka nożna
Cesc Fabregas, były mistrz świata i Europy, spełnia się na trenerskiej ławce
Piłka nożna
Kim jest Bryan Zaragoza? Przyszły gwiazdor Bayernu
Piłka nożna
Arsenal Londyn. Skromni żołnierze Mikela Artety
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja zmienia łańcuchy dostaw w okresach wysokiego popytu