Lech mógł trafić na dużo atrakcyjniejszego przeciwnika, m.in. Lazio Rzym. Mógł też wpaść na Karabach Agdam, który wyeliminował go w pierwszej rundzie kwalifikacji do Champions League.

Los przydzielił mu jednak Bodo/Glimt - dwukrotnego mistrza Norwegii, który, tak jak Lech, występy w pucharach zaczynał w Lidze Mistrzów. Pokonał trzech rywali, odpadł dopiero w ostatniej rundzie kwalifikacji (po dogrywce z Dinamo Zagrzeb).

Czytaj więcej

Liga Europy: Robert Lewandowski zagra z Manchesterem United

Norweski zespół pucharową przygodę kontynuował w Lidze Europy. W grupie z Arsenalem, PSV Eindhoven i FC Zurych zajął trzecie miejsce.

To rywal, którego lekceważyć nie wolno. W ubiegłym sezonie pokonał u siebie dwukrotnie Romę (w tym raz 6:1 w grupie), późniejszego zwycięzcę Ligi Konferencji. Dotarł w tych rozgrywkach do ćwierćfinału. Wcześniej przegrał jednak dwa razy z Legią Warszawa w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Na niekorzyść Lecha może działać fakt, że pierwszy mecz na północy Norwegii odbędzie się w środku zimy i na sztucznej murawie. Atutem będzie to, że w Norwegii gra się systemem wiosna-jesień, więc Bodo/Glimt będzie dopiero przygotowywać się do sezonu.

Play off fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy

Karabach Agdam - KAA Gent;

Trabzonspor - Basel;

Lazio Rzym - CFR Cluj;

Bodo/Glimt - Lech Poznań;

Sporting Braga - Fiorentina;

AEK Larnaka - Dnipro Dniepropietrowsk;

Sheriff Tyraspol - Partizan Belgrad;

Łudogorec Razgrad - Anderlecht Bruksela