Po porażce w Monachium Duma Katalonii nie może sobie pozwolić na kolejne potknięcie. Robert Lewandowski miał jej pomóc pozbyć się kompleksu Bayernu, od którego w ostatnich latach zbierała lanie, ale Polak – mimo dwóch dobrych okazji – nie skrzywdził kolegów z Bawarii, z którymi święcił sukcesy przez osiem poprzednich sezonów.

Od kilku tygodni obserwujemy dyskusję, czy mistrz Niemiec po odejściu Lewandowskiego jest zespołem słabszym. Gdyby patrzeć tylko na wyniki meczów w Champions League, odpowiedź byłaby negatywna. Bayern pokonał po 2:0 Inter i Barcę, otwiera tabelę, a w przypadku dwóch kolejnych zwycięstw nad Viktorią Pilzno zagwarantuje sobie awans do 1/8 finału.

Jednak w Bundeslidze bawarska maszyna dostała zadyszki. Przed przerwą na mecze Ligi Narodów nie wygrała czterech spotkań z rzędu. To najgorsza seria od 21 lat, więc w przyzwyczajonym do sukcesów Monachium zaczęto bić na alarm i snuć rozważania, czy Julian Nagelsmann jest nadal człowiekiem, który powinien trzymać ster.

Liga Mistrzów
3. kolejka

Wtorek
Grupa A: Ajax – Napoli (21.00, Polsat Sport Premium 2); Liverpool – Glasgow Rangers (21.00, Polsat Sport Premium 3).
Grupa B: Club Brugge – Atletico Madryt (21.00, Polsat Sport Premium 5); Porto – Bayer Leverkusen (21.00, Polsat Sport Premium 6).
Grupa C: Bayern Monachium – Viktoria Pilzno (18.45, Polsat Sport Premium 1); Inter Mediolan – Barcelona (21.00, Polsat Sport Premium 1).
Grupa D: Olympique Marsylia – Sporting Lizbona (18.45, Polsat Sport Premium 2); Eintracht Frankfurt – Tottenham (21.00, Polsat Sport Premium 4).

Środa
Grupa E: Salzburg – Dinamo Zagrzeb (18.45, Polsat Sport Premium 2); Chelsea – Milan (21.00, TVP 1, Polsat Sport Premium 1).
Grupa F: RB Lipsk – Celtic Glasgow (18.45, Polsat Sport Premium 1); Real Madryt – Szachtar Donieck (21.00, Polsat Sport Premium 2).
Grupa G: Manchester City – FC Kopenhaga (21.00, Polsat Sport Premium 5); Sevilla – Borussia Dortmund (21.00, Polsat Sport Premium 6).
Grupa H: Benfica Lizbona – Paris Saint-Germain (21.00, Polsat Sport Premium 3); Juventus Turyn – Maccabi Hajfa (21.00, Polsat Sport Premium 4).

Krytyka na chwilę ucichła, bo Bayern rozbił w piątek 4:0 Bayer. Trudno jednak powiedzieć, jaką wartość miało to zwycięstwo. Drużyna z Leverkusen to wprawdzie trzecia siła ubiegłych rozgrywek, ale w tym sezonie też przeżywa kryzys, wygrała tylko raz i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Odpowiedź na pytanie, w jakiej formie są mistrzowie Niemiec, może dać dopiero sobotni Der Klassiker, bo Borussia Dortmund depcze Bayernowi po piętach.

Juergen chwali

Nagelsmann nie ukrywa już irytacji, gdy słyszy pytania o Lewandowskiego. Swój głos w debacie, czy da się zastąpić polskiego asa, dorzucił Juergen Klopp, jego były trener w Borussii Dortmund.

– On strzelał gole, choć nie miał dogodnych sytuacji. Bayern wygrywał 4:0, bo Robert dawał prowadzenie, gdy nie było szans na zdobycie bramki. Teraz o tym zapomniano – stwierdził szkoleniowiec Liverpoolu w rozmowie ze Sky Sports.

Czytaj więcej

Jest nowy kontrakt na transmisje Ekstraklasy

Zapomniano, bo Bawarczycy mieli imponujący start sezonu. W meczu o Superpuchar Niemiec pokonali 5:3 RB Lipsk, później były efektowne zwycięstwa we Frankfurcie (6:1) i Bochum (7:0). To mogło zaciemnić obraz.

W każdym z tych spotkań ciężar zdobywania bramek brało na swoje barki kilku zawodników, nikt nie strzelił więcej niż dwóch goli.

Bayern widział w tym szansę na zmianę sposobu gry, bardziej urozmaicone i nieprzewidywalne ataki. Kiedyś wszyscy skupiali się na pilnowaniu Lewandowskiego, a teraz rywale muszą rozkładać swoją uwagę na wielu piłkarzy, ale okazuje się, że Bawarczykom doskwiera jednak brak klasycznego napastnika.

Thomas Mueller, który był w Monachium najlepszym asystentem Lewandowskiego, przyznał niedawno w wywiadzie dla „Welt am Sonntag”, że czasem łapie się na tym, do kogo podać piłkę. Wcześniej zazwyczaj szukał w polu karnym Polaka.

Mueller to jeden z tych graczy, których z meczu z Viktorią wykluczył pozytywny test na Covid-19. Na kwarantannie jest też Joshua Kimmich, z izolacji wrócili Manuel Neuer i Leon Goretzka. Ale nawet bez nich Bayern powinien sobie we wtorek poradzić.

Poważny maraton

Barcelonę wirus omija. Dla Xaviego to dobra wiadomość, bo przed Katalończykami seria poważnych sprawdzianów. Najpierw dwumecz z Interem, a później El Clasico w Madrycie. Każdy zdrowy zawodnik się przyda, zwłaszcza Lewandowski.

Polak w dziewięciu meczach sezonu zdobył we wszystkich rozgrywkach 12 bramek, jest liderem klasyfikacji strzelców ligi hiszpańskiej i jednym z trzech najskuteczniejszych piłkarzy – obok Kyliana Mbappe i Erlinga Haalanda – w Lidze Mistrzów.

Kataloński dziennik „Mundo Deportivo” po jego ostatnim trafieniu na Majorce, dzięki któremu Barcelona zmieniła na prowadzeniu Real, nadał mu nowy przydomek Letaldowski – od słowa „letal” oznaczającego po hiszpańsku „zabójczy” i odnoszący się do jego skuteczności.

Formę musi jednak potwierdzić w spotkaniach z Interem. Inaczej znów usłyszy, że błyszczy na tle słabych, a gdy przychodzi do wielkiej gry, jest niewidoczny.